Pijana zgłosiła się na porodówkę. Jej dziecko przyszło na świat, też pijane

2 dni temu 6

10 stycznia 2026, 18:54

Do szpitala w Tomaszowie Lubelskim trafiła pijana 38-latka. Kobieta była w zaawansowanej ciąży. Lekarze od razu zdecydowali się na cesarskie cięcie. Noworodek miał ponad 1,5 promila alkoholu we krwi.

pixabay.com/christianabella

Ciężarna kobieta miała blisko trzy promile alkoholu we krwi

Do zdarzenia doszło w czwartek (9 stycznia). Na oddział ginekologiczno-położniczy Szpitala Miejskiego w Tomaszowie Lubelskim (woj. lubelskie) trafiła 38-letnia kobieta w zaawansowanej ciąży. Choć, z trudem odpowiadała na pytania lekarzy, wskazywała, że od pewnego czasu nie czuje ruchów dziecka. Jak się okazało, pacjentka miała blisko trzy promile alkoholu we krwi. Dyrektor placówki, ginekolog Dariusz Gałecki, w rozmowie z "Kroniką Tygodnia" przyznał, że w całej swojej pracy w tomaszowskim szpitalu nie spotkał się z przypadkiem ciężarnej w tak wysokim stanie nietrzeźwości.

Noworodek miał 1,5 promila. "Mogłoby się to skończyć tragicznie"

Lekarze, ze względu na bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia nienarodzonego dziecka, zdecydowali o natychmiastowym rozwiązaniu ciąży przez cesarskie cięcie. - Gdyby minął dłuższy czas, to mogłoby się to skończyć tragicznie - powiedział dziennikarzom "Kroniki Tygodnia" dyrektor szpitala w Tomaszowie Lubelskim, ginekolog Dariusz Gałecki. "Po przeprowadzonej operacji cięcia cesarskiego okazało się, że zawartość alkoholu we krwi noworodka wynosiła ponad 1,5 promila. Policjanci ustalili, że stan noworodka jest stabilny" - czytamy w komunikacie policji. Noworodek w skali Apgar otrzymał zaledwie pięć punktów. Obecnie przebywa w inkubatorze i znajduje się pod ścisłą opieką lekarzy oraz położnych.

Zobacz wideo 5-letnie dziecko samo na ulicy. Pomogli mu policjanci

Kobieta była w trzecim trymestrze ciąży

Kobieta przebywa w szpitalu. Była w trzecim trymestrze ciąży (prawdopodobnie w 36. tygodniu), więc akcja porodowa mogła nastąpić w każdej chwili. Sprawę wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratury. Prowadzone jest dochodzenie w kierunku narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, za co grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. - Przesłuchujemy świadków, wystąpimy także o zabezpieczenie dokumentacji medycznej - powiedziała TVN24 młodsza aspirantka Aneta Brzykcy. Jak dowiedział się "Fakt", sprawa trafiła również do Sądu Rejonowego w Tomaszowie Lubelskim, który sprawdzi, czy kobieta jest w stanie zapewnić dziecku odpowiednie warunki. Jeśli nie, sąd może ograniczyć lub odebrać jej prawa rodzicielskie.

Czytaj także: Tragedia w Grójcu. 30-latka zmarła na porodówce. Prokuratura wszczęła śledztwo

Źródło: KPP Tomasz Lubelski, "Fakt", "Kronika Tygodnia", TVN24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło