Brytyjski żołnierz zginął w Ukrainie - to pierwszy taki przypadek od początku wojny z Rosją. Resort obrony przekazał, że do śmierci wojskowego doszło podczas ćwiczeń, gdy ukraińska armia testowała nową zdolność obronną.
Fot. REUTERS/Stringer/X/OSINTdefender
Brytyjski żołnierz zginął w Ukrainie
10 grudnia Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii potwierdziło śmierć 28-letniego kaprala George'a Thomasa Hooleya. Według przekazanych informacji członek Sił Zbrojnych Wielkiej Brytanii zginął 9 grudnia na terenie Ukrainy, gdy obserwował, jak ukraińskie siły testowały nową zdolność obronną - był wówczas z dala od linii frontu. Nie ujawniono, jak dokładnie doszło do wypadku. Wielka Brytania informowała wcześniej, że w Ukrainie znajdują się brytyjscy żołnierze, którzy zajmują się szkoleniami Sił Zbrojnych Ukrainy, a także zapewniają bezpieczeństwo brytyjskiej misji dyplomatycznej. Żaden z żołnierzy nie walczy na linii frontu.
Miał bogate doświadczenie
Ministerstwo przekazało, że Hooley wstąpił do armii w 2015 roku, następnie dołączył do Pułku Spadochronowego. W 2020 roku awansował na stopień kaprala, a w styczniu 2026 roku miał już oficjalnie pełnić funkcję starszego kaprala - obowiązki z tym związane realizował jednak już podczas swojej ostatniej misji w Ukrainie. Wcześniej był wysyłany do Afganistanu, Afryki oraz Europy Wschodniej. "Był wyjątkowym żołnierzem i imponującym młodszym dowódcą z bogatym doświadczeniem operacyjnym. Szybko przechodził przez kluczowe kursy awansowe" - przekazało ministerstwo.
Zobacz wideo Republikanie w rozsypce. Putin, Epstein, Mamdani
"Dawał iskrę, która podnosiła innych"
- Wszyscy członkowie Pułku Spadochronowego opłakują jego stratę. Jednak nasz smutek nie dorównuje temu, co czuje jego rodzina, nasze myśli i modlitwy są z nimi w tym niezwykle trudnym czasie - przekazał dowódca Hooleya. - Jego energia i entuzjazm były po prostu niezwykłe. Dawał iskrę, która podnosiła innych, napęd, który inspirował, oraz radość do życia (...). Kochaliśmy go za to. George miał rzadki dar: głęboką dobroć i prawdziwy czas dla wszystkich. Niezależnie od tego, czy byłeś przyjacielem na całe życie, współpracownikiem, czy kimś, kogo dopiero poznał, sprawiał, że czułaś się doceniony. Słuchał - naprawdę słuchał - wspominał Hooleya dowódca kompanii. - W pracy był wzorem profesjonalizmu. George nie tylko wykonywał swoją pracę, był w tym doskonały. Urodzony żołnierz, wyznaczał standardy - dodał.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!



English (US) ·
Polish (PL) ·