PFRON i niepełnosprawna 77-latka. Z IV piętra schodzę tyłem. Nie dostanę dofinansowania do mieszkania

3 tygodni temu 13

PFRON dopłaca do zakupu mieszkania osobom niepełnosprawnym, które mają problemy z opuszczeniem bloku. Najczęściej chodzi o starsze budynki bez windy. Osoba niepełnosprawna może sprzedać takie mieszkanie, kupić nowe na parterze (bez barier architektonicznych) i otrzymać z PFRON dofinansowanie (do różnicy wartości między mieszkaniami). Adresatem programu są wyłącznie osoby niepełnosprawne (stopień znaczny) poruszające się przy wykorzystaniu wózka inwalidzkiego (bez tej pomocy nie są w stanie się przemieszczać, co potwierdza orzeczenie). Otrzymaliśmy list osoby niepełnosprawnej, która nie spełnia tego warunku. Autorka opisuje jak musi schodzić tyłem z IV piętra swojego bloku. Nawet jeżeli wykazałaby (dokumentacją medyczną), że jest uwięziona w bloku, to i tak nie przeskoczy wymogu poruszania się wyłącznie przy pomocy wózka inwalidzkiego.

Program PFRON „Samodzielność – Aktywność – Mobilność!” Dostępne mieszkanie ma budżet 150 mln zł. Celem było w kilka lat pomóc uciec z blokowisk 1000 niepełnosprawnych uwięzionych na wyższych piętrach. Program nie rozwiązuje problemu uwięzienia w starych budynkach osób niepełnosprawnych nie korzystających z wózków.

Schodzę tyłem, ponieważ po lewej stronie brak jest poręczy, która umożliwiłaby mi normalne zejście. Bardzo rzadko schodzę na dół

Szanowni Państwo

Zdecydowałam się napisać l, by opowiedzieć, jak praktycznie wygląda realizacja programu PFRON SAM. Oczywiście rzecz dotyczy mieszkań (...). Miała być to szansa dla niepełnosprawnych mieszkających na 4. piętrach PRLowskich bloków bez wind. Mieszkam w takim bloku i nomen omen na 4. piętrze, bez windy oczywiście. Jestem inwalidką I grupy, stopień znaczny. Jestem po udarze niedokrwiennym z porażeniem lewostronnym. Do dnia dzisiejszego, mimo rehabilitacji, moja lewa ręka jest niesprawna, lewa noga jest w znacznie lepszym stanie niż ręka, niemniej kiedy wychodzę z domu do miasta, mąż, który jest moim opiekunem, zabiera mnie na wózek i tak możemy po mieście się poruszać.

Dodam, że mój małżonek jest po 2 zawałach serca ze stentami w wieńcu, a przy tym cierpi na POChP. Moje wyjścia do miasta są dla mnie bardzo trudne. Schodzę tyłem, ponieważ po lewej stronie brak jest poręczy, która umożliwiłaby mi normalne zejście. Bardzo rzadko schodzę na dół. Trudności z zejściem na parter ograniczają moje wyjścia z domu. Mam 77 lat i z każdym dniem jest mi trudniej schodzić, ze o wejściu nie wspomnę.

PCPR, który dzielnie nas wspierał, na pytanie, dlaczego odrzucono nasz wniosek, odpowiedział, że w domu poruszam się bez wózka

Przez kilka lat próbowaliśmy zmienić mieszkanie na niższą kondygnację, niestety spółdzielnia zawiodła i po kilku próbach zrezygnowaliśmy. Tkwimy na tym 4. piętrze bez nadziei, że zejdziemy niżej. I oto PFRON ogłosił program SAM, który dawał szansę na zamianę bądź kupno mieszkania. Szybko wysłałam wniosek i czekaliśmy na odpowiedź. Byliśmy pewni, że tym razem uda się zejść na poziom zero. Niestety, wniosek nasz odrzucono, a PCPR, który dzielnie nas wspierał, na pytanie, dlaczego odrzucono nasz wniosek, odpowiedział, że w domu poruszam się bez wózka, więc nie mogę liczyć na pomoc w zamianie/kupnie mieszkania. Ręce opadły, mijały dni i miesiące.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Wynajem mieszkania jest za drogi

By zmienić naszą sytuację na lepszą, zdecydowaliśmy się na wynajem mieszkania. Bardzo korzystnie wpłynęłoby to na jakość naszego życia. Wróciła nadzieja, że oto któregoś dnia skończy się nasza wspinaczka na 4. piętro i zejście z 4. piętra. Zdecydowaliśmy, że wyjedziemy z naszego miasta i wynajmiemy mieszkanie 2-pokojowe w (...). I tu zaczął się nasz „taniec” z właścicielami nieruchomości. Okazało się, że koszty najmu są bardzo wysokie, bo 2-pokojowe mieszkanie z aneksem kuchennym, umeblowane i wyposażone w sprzęty AGD, koszt miesięcznego czynszu najmu to suma ok. 2 tys. złotych. Do tego czynsz administracyjny (ok. 500-800 zł). Plus opłaty licznikowe: prąd, ogrzewanie, woda – w sumie jest to koszt ok. 3 tys. złotych. To bardzo dużo przy naszych skromnych emeryturach.

Polecamy KSeF - podręcznik

KSeF – jak wdrożyć

Kalendarz 2026 [Kalendarz księgowego]

Czy władze sprawdzają, kto i dlaczego wynajmuje dotowane przez państwo mieszkanie?

Przy tej okazji pozwolę sobie na refleksję, że młodzi zamiast mieszkać w kupionych z dofinansowaniem rządowym mieszkaniach dla młodych małżeństw wynajmują swoje mieszkania (np. emerytom takim jak my!). Dodam, że brak jest jakiejkolwiek kontroli właścicieli mieszkania poddanego wynajmowi. Czy władze sprawdzają, kto i dlaczego wynajmuje dotowane przez państwo mieszkanie? Śmiem przypuszczać, że wiele z tych rzekomych małżeństw są małżeństwami papierowymi, wynajmują otrzymane mieszkanie, dzieląc się kwotą za czynsz najmu.

Na dzień dzisiejszy szukam odpowiedniego lokum w internecie, przeglądając setki nieruchomości. Myślę, że w końcu coś znajdę i przeprowadzimy się do (.....)

Z pozdrowieniami

Przeczytaj źródło