Pracownicy słynnego paryskiego Luwru zdecydują w środę o ewentualnym przedłużeniu strajku, który rozpoczęli w poniedziałek. Na razie placówka nie została otwarta dla zwiedzających o zwykłej porze, czyli o godz. 9. Muzeum uprzedziło na stronie internetowej, że możliwe są zakłócenia.
- Chcesz być na bieżąco? Najnowsze informacje znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl
W komunikacie na stronie internetowej Luwru ostrzeżono, że otwarcie placówki może zostać zakłócone, a niektóre sale mogą być zamknięte.
Pracownicy muzeum na zebraniu w środę rano zdecydują, czy przedłużą akcję strajkową z poniedziałku. We wtorek Luwr był nieczynny - jest to dzień, gdy muzeum nie przyjmuje zwiedzających. Powodem strajków są pogarszające się warunki pracy.
Związki zawodowe skarżą się m.in. na przeciążenie personelu, zwłaszcza w działach recepcji i nadzoru. Personel muzeum liczy, według różnych źródeł, 2200-2500 osób. Luwr odwiedza codziennie blisko 30 tysięcy osób.
Protesty przypadają na trudny czas dla słynnego muzeum. W październiku z jednej z sal zrabowano klejnoty koronne francuskich władców. Placówka musi wdrożyć działania naprawcze i zmierzyć się z pytaniami o zaniedbania, które umożliwiły kradzież.

1 miesiąc temu
12


English (US) ·
Polish (PL) ·