Paulina Smaszcz pochwaliła się nowym partnerem. Zdradziła, kto skradł jej serce

1 miesiąc temu 15

Paulina Smaszcz zagościła w piątkowym wydaniu "Dzień Dobry TVN". Opowiedziała o planach na Bożę Narodzenie. Jak się okazuje, spędzi je z nowym partnerem. Będą jej też towarzyszyć mama oraz starszy syn z rodziną. Kim jest ukochany Pauliny Smaszcz?

Paulina Smaszcz była żoną Macieja Kurzajewskiego przez ponad 20 lat. Wzięli ślub we wrześniu 1996 roku, a do rozwodu doszło w 2020 roku. Potem była seria medialnych przepychanek. Maciej Kurzajewski poślubił Katarzynę Cichopek. Paulina Smaszcz od jakiegoś czasu sugerowała w mediach społecznościowych, że w jej życiu pojawił się ktoś wyjątkowy. Teraz o nim opowiedziała w "Dzień dobry TVN".

Już nigdy...

Paulina Smaszcz niedawno wrzuciła zdjęcie z ukochanym do mediów społecznościowych, ale nie widać zbyt wiele, bo schowała go za choinką. "Ja nigdy nie pokażę swojego partnera. Na moim profilu już nie zobaczysz mojej wnuczki, moich synów, mojego partnera" - powiedziała w rozmowie z "Party".

Tam mieszka partner Pauliny Smaszcz

W piątek Paulina Smaszcz przyszła do "Dzień Dobry TVN". Rozmowa toczyła się wokół zbliżających się świąt Bożego Narodzenia. Smaszcz wybiera się w tym czasie do Kopenhagi. Dopytywana przez prowadzących zdradziła, że jej ukochany jest Duńczykiem. Na pytanie, czy jest w nim szczęśliwie zakochana, odpowiedziała: "Wiesz co, w tym wieku, w którym ja jestem, a mianowicie bardzo sędziwym i dojrzałym, miłość się definiuje już troszkę inaczej...".

Międzynarodowa rodzina

Paulina Smaszcz opowiedziała, że jej rodzina jest bardzo międzynarodowa, a jej partnera - tradycyjna. "To jest bardzo śmiesznie, bo tak, mój syn ze swoją włoską żoną i z moją polsko-włoską wnuczką przyjeżdżają do Danii razem z jej mamą, która jest Brazylijką, i tatą, który jest Włochem. (...) Moja mama jest poznańską Pyrką, więc ja ją zabieram. (...) Tam, dzięki Bogu, nie ma takiej wieży Babel jak u mnie. To jest taka typowa duńska rodzina z tradycjami, więc ja mam takie ciekawe życie teraz, bo jestem między tymi krajami. (...) Moja mama jest z pokolenia PRL-u, prawda? A w związku z tym, w jakim języku tylko mówi? Po rosyjsku" - opowiadała Paulina Smaszcz.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Przeczytaj źródło