Papszun już za moment w Legii. Inaki Astiz zna swoje miejsce

4 tygodni temu 19

Legia Warszawa notuje koszmarną serię jedenastu spotkań bez zwycięstwa. Kibice stołecznego klubu mają nadzieję, że uda się ją wreszcie przełamać w ostatnim w tym roku meczu przeciwko Lincoln Red Imps. Pełniący obowiązki trenera Inaki Astiz ma świadomość nadchodzących zmian, które lada chwila zostaną ogłoszone na Łazienkowskiej.

Inaki Astiz screen YouTube/LegiaTV

Tak źle u Wojskowych nie było nigdy. Po porażce z ormiańskim FC Noah Legia wyrównała najgorszą serię, która ostatni raz przydarzyła się w 1966 roku. W związku z przegraną z Piastem Gliwice historia dzieje się na naszych oczach: 11 spotkań bez zwycięstwa to nowy niechlubny rekord w długiej historii warszawskiego klubu. Być może Legia w nadchodzący czwartek pierwszy raz od 2018 zwycięży w ostatnim meczu roku. I tym samym przełamie niewiarygodnie złą serię.

Zobacz wideo Totalna degrengolada w Legii

Inaki Astiz nie będzie "zbawcą" Legii 

Wojskowi w minorowych nastrojach przygotowują się do ostatniej w tym roku konfrontacji. Tym razem przeciwnikiem 15-krotnych mistrzów Polski będzie ekipa z Gibraltaru, a więc Red Lincoln Imps. To ta sama, która w październiku na własnym terenie ograła Lecha Poznań. 

"Może nie jest tak, że gramy o nic, ale wiadomo, że nie możemy już awansować. W tym klubie nie możesz powiedzieć, że grasz o nic. To też ważna informacja dla różnych ludzi z Legii czy dla mnie. Mogę powiedzieć, że na pewno nie zabraknie zaangażowania. Jeśli nie będziemy skoncentrowani na 100 procent i nie damy z siebie wszystkiego, to będziemy się wkurzać jeden na drugiego, a to ostatnia sytuacja, której chciałbym doświadczyć w czwartek" - przyznał trener Legii na przedmeczowej konferencji prasowej. 

Inaki Astiz wypowiedział się także na temat swojej przyszłości. - Na razie nie było żadnych rozmów. Skupiamy się tylko na ostatnim meczu, na pracy. Wydaje mi się, że po zakończeniu spotkania będziemy dyskutować. Jeśli chodzi o przyszłość sztabu i ewentualne zmiany – w takim środowisku nigdy nic nie jest pewne. Takie jest życie w piłce. Od początku mojego pobytu tutaj podchodzę do tego w ten sam sposób: nie wybiegam daleko w przyszłość. Liczy się dziś i jutro - zaznaczył trener. 

Wypowiedź Astiza jest bardzo ostrożna i trudno się dziwić. Zdaniem mediów już wkrótce oficjalnie zostanie zaprezentowany Marek Papszun jako nowy opiekun Legii. Szkoleniowiec ma podpisać 2,5-letni kontrakt, który będzie obwiązywał do czerwca 2028 roku.

Mecz Legii Warszawa przeciwko Red Lincoln Imps w ramach Ligi Konferencji Europy rozpocznie się w czwartek o godzinie 21.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło