Rządzący Iranem próbują zdobyć francuskie wizy, a ajatollah Ali Chamenei planuje ucieczkę z kraju do Rosji - podają media. W Iranie od prawie dwóch tygodni trwają protesty. Według opozycji "to, co się dzieje, jest bezprecedensowe".
Fot. REUTERS/Social Media
Panika w Iranie. Rządzący próbują zdobyć francuskie wizy
- Przez ostatnie 24 godziny wysoko postawione osoby, w tym przewodniczący Zgromadzenia Islamskiego, starali się za pośrednictwem paryskiego prawnika o francuskie wizy dla swoich rodzin - przekazał irański dziennikarz francuskiego pochodzenia Emmanuel Razavi w rozmowie z "Le Figaro". Jak dodał, przewodniczący Zgromadzenia Islamskiego Mohammad Bagher Ghalibaf "rozumie, że reżim jest bliski upadku". - Zdrada i dezercja są w rzeczywistości na porządku dziennym na najwyższych szczeblach władzy. Niektórzy liderzy opozycji, z którymi rozmawiałem, twierdzą, że to, co się dzieje, jest bezprecedensowe. Czuje się, że to naród irański może zadać śmiertelny cios - zaznaczył dziennikarz.
Chamenei planuje ucieczkę z kraju do Rosji. "Plan B"
Wcześniej "The Times", powołując się na źródła w wywiadzie, przekazał, że jeśli siły bezpieczeństwa nie poradzą sobie z protestami, to ajatollah Ali Chamenei planuje ucieczkę z kraju do Rosji. Do Moskwy ma wyjechać wraz z 20 współpracownikami i członkami rodziny. - Plan B jest przeznaczony dla Chameneiego i jego najbliższego kręgu współpracowników oraz rodziny, w tym jego syna i wyznaczonego następcy - podało źródło.
Zobacz wideo Reagan sprzedawał Iranowi rakiety, żeby wspierać nikaraguańskich contras
Zamieszki w Iranie. Zginęło kilkadziesiąt osób
Protesty na ulicach w Iranie trwają już niemal dwa tygodnie, a ich powodem jest drożyzna i ogromna inflacja. Rośnie liczba ofiar zamieszek i protestów w Iranie. Według miejscowych organizacji praw człowieka, życie straciły co najmniej 62 osoby. Większość zabitych to cywile, ale wśród ofiar jest także kilkunastu policjantów. Do zamieszek dochodzi w Teheranie i w innych dużych miastach, a w sumie protesty odnotowano w ponad 200 miejscowościach.
Iran odcięty od internetu. Władza nie chce ustąpić
Irańskie władze zdają się niechętne do ustępstw. W kraju odcięto internet, a według międzynarodowych organizacji monitorujących ruch, łączność wynosi teraz zaledwie 1 procent. Najwyższy przywódca duchowy Ali Chamenei zapowiedział twarde działania i nazwał protestujących chuliganami, którzy chcą "zadowolić" Donalda Trumpa. Szacuje się, że w całym kraju zatrzymano już ponad 2 tysiące osób. Nowa fala protestów w Iranie zaczęła się 28 grudnia ubiegłego roku. Wówczas na ulice wyszli kupcy z największego bazaru w stolicy. Powodem był krach irańskiej waluty i szybko rosnące ceny żywności. Ocenia się, że inflacja na rynku spożywczym w Iranie może osiągać teraz nawet kilkadziesiąt procent.
Czytaj także:Tak Rosja zakłóca sygnał nawigacji satelitarnej w Polsce. Potężny wzrost.
Źródła: "Le Figaro", jns.org, "The Times", "The Independent", IAR
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!







English (US) ·
Polish (PL) ·