Padły trzy gole w pięć minut. Wtedy na boisku pojawił się Zalewski

1 miesiąc temu 31

Atalanta Bergamo ma za sobą pierwszy mecz w Lidze Mistrzów za kadencji Raffaele Palladino. W środę włoską ekipę czekał wyjazd do Frankfurtu, gdzie zmierzyła się z Eintrachtem. Drugiego w tej edycji, a czwartego w karierze występu w Champions League doczekał się Nicola Zalewski. Wcześniej dostał szansę jedynie przeciwko Slavii Praga (0:0). Rozegrał wtedy 45 minut. Tym razem otrzymał ich jeszcze mniej, bo 21.

Zobacz wideo Żelazny o Papszunie: On nie zniesie bałaganu, jaki panuje w Legii!

Trzy gole w pięć minut. Nokaut w meczu Atalanty w Lidze Mistrzów 

Nowy szkoleniowiec Atalanty podobnie jak w ostatnim ligowym meczu z Napoli (1:3) nie zdecydował się umieścić Zalewskiego w pierwszym składzie. Na lewym wahadle pojawił się Davide Zappacosta. Pod nieobecność Polaka w pierwszej połowie spotkania działo się niewiele. Jedyny celny strzał oddał piłkarz Eintrachtu Fares Chaibi. Mimo to bliżej strzelenia gola byli Włosi, ale dwukrotnie powstrzymał ich słupek. Najpierw trafił w niego Ademola Lookman, a potem Gianluca Scamacca. Do przerwy utrzymał się zatem bezbramkowy remis.

Niedługo po zmianie stron na prowadzenie powinien wyjść Eintracht. Po rajdzie lewym skrzydłem znakomite podanie w pole karne posłał Nathaniel Brown, ale z bardzo dogodnej pozycji spudłował Jonathan Burkardt. W końcu w 60. minucie wynik otworzyła Atalanta. Wrzutkę de Ketelaere strzałem z powietrza przy bliższym słupku na gola zamienił Lookman. Wówczas chyba nikt nie spodziewał się, że akcja ta zapoczątkuje całą serię koszmarnych zdarzeń dla gospodarzy.

Nie minęły bowiem dwie minuty, a Lookman do gola dołożył także asystę. Świetnym podaniem obsłużył Edersona, a ten w sytuacji sam na sam pokonał Michaela Zetterera. Niemiecki bramkarz nie zdążył nawet ochłonąć, a już musiał wyciągać piłkę z bramki po raz trzeci. W 65. minucie po podaniu spod końcowej linii Zappacosty w poprzeczkę uderzył Scamacca. Do dobitki natychmiast jednak ruszył Charles de Ketelaera i wpakował piłkę do siatki. Tym sposobem w przeciągu raptem pięciu minut zrobiło się 3:0.

Było 0:3, gdy na murawie pojawił się Zalewski. Tak sobie poradził

Wtedy też Atalanta o zwycięstwo mogła być już niemal spokojna. W 69. minucie trener postanowił więc dokonać pierwszych zmian. Na murawie zameldował się m.in. Nicola Zalewski, który zmienił Zappacostę. Niestety reprezentant Polski nic wielkiego nie pokazał. Rzadko kiedy wchodził nawet w pojedynki z obrońcami gospodarzy. Zaliczył jeden odbiór, dwa razy był faulowany i miał stuprocentową dokładność podań.

Więcej goli we Frankfurcie już jednak nie padło. Atalanta wygrała 3:0 i z 10 punktami na koncie awansowała na 10. miejsce w tabeli Ligi Mistrzów. Eintracht ma ich 4 i jest 28.

Przeczytaj źródło