Padł kolejny wędkarski rekord. Legenda jeziora wyciągnięta na brzeg

1 miesiąc temu 37

W hrabstwie Devon w południowo-zachodniej Anglii padł nowy, imponujący rekord. Clint Miller, doświadczony karpiarz związany z tamtejszym środowiskiem wędkarskim, złowił legendarnego karpia znanego jako „Srebrnogrzbiety”.

Ryba ważyła aż 26,8 kilograma i została wyholowana na wodach Anglers Paradise – kompleksu, który coraz mocniej zyskuje w Wielkiej Brytanii reputację miejsca, gdzie pływają prawdziwe giganty. Co ciekawe, Miller zaledwie miesiąc wcześniej ustanowił rekord lokalnego zbiornika, łowiąc karpia o masie 24,7 kg.

Jak relacjonował, wyprawa zaczęła się od nerwów. Z powodu kłopotów w pracy i opóźnienia nad wodę dotarł dopiero późnym popołudniem. – Była 18.00 i miałem do wyboru tylko trzy stanowiska – wspominał wędkarz, cytowany przez „Angling Times”. Choć ryby nie wykazywały większej aktywności, wybrał to, z którego wcześniej miał pojedyncze branie. Na szczęście noc sprzyjała obserwacji. Pełnia księżyca oświetlała taflę tak mocno, że czołówka była prawie zbędna.

Wielkie szczęście brytyjskiego wędkarza. Złowił „Srebrnogrzbietego”

Pierwsze nadzieje na udany połów pojawiły się wieczorem, kiedy Miller zauważył delikatne oznaki żerowania. – O 21.00 wypuściłem pierwszą wędkę na wyspę po lewej, tam gdzie wcześniej usłyszałem plusk ryby – opowiadał. Noc minęła jednak spokojnie. Mimo ciszy zdecydował się nie ruszać zestawów, licząc, że ryby podejdą rano. Opłaciło się dopiero w południe.

Hol był pełen emocji. Potężny karp próbował wpłynąć w stanowisko obok i uciec w stronę prawej wyspy. – Podniosłem wędkę i zacząłem cofać się po pomoście, żeby zmienić kąt i odciągnąć go od przeszkód – relacjonował. Po kilku minutach nerwowej walki udało się bezpiecznie podebrać okaz. – Waga pokazała 26,8 kg. Od razu wiedziałem, że to „Srebrnogrzbiety”, największy mieszkaniec tego jeziora – zdradził.

Pracownicy Anglers Paradise potwierdzili, że to oficjalny rekord hrabstwa Devon. Miller podkreśla, że o sukcesie zdecydowała przemyślana taktyka i zaufanie do sprawdzonych zestawów.

Czytaj też:
Wędkarz udawał, że łowi z kajaka. Organizatorzy przyłapali go na oszustwie
Czytaj też:
Chciał złowić suma, za haczyk chwycił „krokodyl z głębin”. Gigantyczny okaz

Przeczytaj źródło