Oto nowy bohater Realu! Sześć goli w Madrycie

1 tydzień temu 14

Kylian Mbappe nie zagrał w niedzielnym meczu Realu Madryt z Realem Betis. Z powodu kontuzji kolana oglądał go jedynie z trybun. Pod nieobecność Francuza ekipa Xabiego Alonso wypadła zaskakująco dobrze, a największą furorę zrobił Gonzalo Garcia. 21-latek, który zastąpił Mbappe w ataku, skompletował hat-tricka, a Real odniósł przekonujące zwycięstwo 5:1.

Kylian Mbappe screen: Eleven Sports 1

Real Madryt pod koniec minionego roku miał swoje problemy. Stracił pierwsze miejsce w tabeli LaLiga na rzecz FC Barcelony, a hiszpańskie media spekulowały, że blisko zwolnienia jest trener Xabi Alonso. Jakby tego było mało, nie tak dawno gruchnęły informacje o kontuzji kolana Kyliana Mbappe, który w całym sezonie LaLiga strzelił 18 goli. Kibice drużyny z Madrytu przed starciem z szóstym w tabeli Betisem mogli więc mieć sporo obaw. Tymczasem piłkarze stanęli na wysokości zadania.

Zobacz wideo https://cms.gazeta.pl/uom/api/cms/sst/editor.html?xx=32505941

Mbappe na trybunach, a na boisku koncert Realu. Hat-trick 21-latka

Miejsce w składzie Kyliana Mbappe, który miał udział przy 65 proc. trafień Realu we wszystkich rozgrywkach, zajął młodziutki Gonzalo Garcia. Wybór trenera Xabiego Alonso okazał się strzałem w dziesiątkę. To właśnie 21-latek otworzył wynik spotkania. W 20. minucie wyskoczył do dośrodkowania z rzutu wolnego Rodrygo i głową zmieścił piłkę przy dalszym słupku. Jak się później okazało, nie był to jedyny przebłysk tego napastnika.

Na kolejny trzeba było czekać do drugiej połowy. Pięć minut po wznowieniu gry Garcia wręcz oczarował trybuny. Po podaniu Federico Valverde efektownie przejął piłkę klatką piersiową tuż przed linią pola karnego i momentalnie złożył się do strzału z dystansu. Potężnie huknął idealnie w dolny róg i podwyższył wynik na 2:0. Niedługo później kamery telewizyjne pokazały siedzącego na trybunach Kyliana Mbappe, który spokojnym wzrokiem podziwiał wyczyny młodszego kolegi.

Dublet Garcii nie oznaczał końca emocji w tym spotkaniu. Real przez większość czasu dominował i w 56. minucie zasłużenie podwyższył prowadzenie. Dośrodkowanie z rzutu rożnego posłał wówczas Rodrygo, a głową wykończył je Raul Asencio. Tym samym Brazylijczyk dołożył drugą asystę, a na tablicy widniał wynik 3:0.

Real gromi w hicie. Sześć goli na Bernabeu

Mimo sporej różnicy Betis nie zamierzał odpuszczać i szukał gola kontaktowego. Ekipę Realu ratował jednak słupek albo Thibaut Courtois. Przełamanie przyszło w 66. minucie. Wtedy to Aitor Ruibal wypuścił na wolne pole Cucho Hernandeza, a ten minął belgijskiego bramkarza i trafił do siatki.

Ostatnie słowo należało jednak do Realu, a konkretnie Gonzalo Garcii. Tym razem hiszpański napastnik popisał się fantastyczną piętką. W ten sposób z bliskiej odległości zamknął podanie spod końcowej linii Ardy Guelera i w 82. minucie zrobiło się 4:1. Po tym trafieniu Kylian Mbappe zgotował mu owacje na  stojąco. Jakby tego było mało, w doliczonym czasie gry wynik na 5:1 ustalił... Fran Garcia. Wprowadzony z ławki obrońca na gola zamienił podanie Federico Valverde.

Wygrana sprawia, że Real Madryt ponownie odrobił część strat do FC Barcelony, która w sobotę pokonała Espanyol 2:0. Na ten moment ekipa Hansiego Flicka ma 49 punktów i pozostaje liderem. Madrytczycy tracą do nich cztery "oczka". Real Betis pozostał zaś na szóstej pozycji z dorobkiem 28 punktów.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło