Janne Ahonen szuka nowych wyzwań. Legendarny skoczek narciarski w najbliższy weekend sprawdzi się w konkurencji, która za kilka lat ma szansę wejść do programu zimowych igrzysk olimpijskich.
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl
Janne Ahonen zakończył karierę w 2018 roku. Jest jednym z najlepszych skoczków w historii, do niego należy rekord w liczbie wygranych Turniejów Czterech Skoczni (5). W kolekcji ma krążki z wszystkich najważniejszych imprez, ale nigdy nie cieszył się ze złotego medalu igrzysk olimpijskich - ani indywidualnie, ani zespołowo. Może się pochwalić tylko dwoma srebrnymi krążkami w drużynie z Salt Lake City (2002) i Turynu (2006). Teraz 48-letni Fin spróbuje swoich sił w innejj konkurencji. Nie porzuci jednak nart.
Zobacz wideo Polskie skoki w kryzysie? Byliśmy na Pucharze Świata w Zakopanem
Ahonen wystąpi w narciarstwie szybkim
Janne Ahonen wraz z synem Mico, który przed startem tego sezonu postanowił przerwać karierę skoczka narciarskiego, w weekend sprawdzą się w narciarstwie szybkim. Wydarzenie odbędzie się na stoku Jouppilanvuori w Seinaejoki. Mają jeździć łącznie przez pięć godzin, a wszystko ma być pod ścisłą kontrolą i w pierwszych przejazdach z ograniczeniem prędkości do ok. 100 km/h. Najlepsi, jak rekordzista Finlandii w tej konkurencji Jukki Viitasaari, potrafili pędzić na nartach blisko 250 km/h.
- Ciekawi mnie, jak taki starzec potrafi jeździć na nartach, czy w ogóle sobie poradzi. Byłbym zainteresowany zjazdem po naprawdę trudnym stoku - powiedział 48-latek w rozmowie z yle.fi.
- Jestem przekonany, że pierwsza sesja pójdzie dobrze. Prędkości nie będą jeszcze bardzo wysokie, może około 100 km/h. To niewiele więcej niż na mamuciej skoczni. Sensownie jest nie jechać bardzo szybko za pierwszym razem, ale ustawić się tak, jak powinno - dodał rozsądnie.
Ahonen chce pojechać na igrzyska?
Narciarstwo szybkie rozpropagował Fin Kalevi Haekkinen. Obecnie trwają zakulisowe rozmowy, czy nie włączyć tej konkurencji do programu zimowych igrzysk olimpijskich w 2030 roku. Co na to Ahonen?
- Na moje decyzje nie ma wpływu to, czy narciarstwo szybkie stanie się dyscypliną olimpijską, czy nie. Chcę po prostu szybko jeździć na nartach - uciął.
To nie będzie jego pierwsza styczność z tym sportem. Próby podjął trzy lata temu, ale wówczas zjazdy musiały zostać przerwane z powodu złego stanu stoku w Salla. Teraz ma nadzieję, że pójdzie lepiej. Jest przekonany, że poradzi sobie z jazdą na tego typu nartach, bo "jeździł już na wszystkich rodzajach desek", od nart alpejskich po snowoboard. Obawia się jedynie pozycji zjazdowej, bo choć niewiele różni się ona od pozycji najazdowej w skokach narciarskich, to trzeba ją utrzymywać dłużej, by zachować aerodynamiczną sylwetkę.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

6 godziny temu
7






English (US) ·
Polish (PL) ·