Oto najwięksi sojusznicy Rosji. Niewiarygodne, co działo się podczas meczu

1 miesiąc temu 16

Do niespotykanych scen doszło przed spotkaniem KK Igokei Laktasi z Zenitem Sankt-Petersburg. Choć mecz rozgrywał się w Bośni i Hercegowinie, to na trybunach hali w Laktasi pojawiła się ogromna flaga Rosji. Dlaczego miejscowi kibice zdecydowali się na taki gest wsparcia?

Flaga Rosji podczas meczu Igokea - Zenit Screen/SpoRT

"Kibice klubu koszykarskiego Igokea z miasta Laktaši rozwinęli rosyjską flagę na trybunach podczas meczu z Zenitem Sankt Petersburg w Bośni, aby wesprzeć przeciwną drużynę rosyjską, poinformowało biuro prasowe rosyjskiego klubu" - można przeczytać na portalu Gazeta.ru. "Laktasi, dziękujemy wam, bracia!" - napisał z kolei sam Zenit.

Zobacz wideo Papszun "pożegnany" przez kibiców Rakowa. Żelazny: To nie mieści mi się w głowie

Grali w Bośni... ale tylko formalnie. Skąd wzięła się tam flaga Rosji?

Oczywiście, taki gest został wykorzystany przez rosyjskie media do szerzenia narracji jakoby kibice z Bośni wyrazili taki gest wsparcia wobec Rosjan. Ale to nie do końca prawda. Owszem, formalnie KK Igokea to bośniacki klub koszykówki i ma siedzibę w tym kraju. Jednak w rzeczywistości Laktasi znajduje się na terenie Republiki Serbskiej. To jeden z regionów administracyjnych wchodzących w skład Bośni i Hercegowiny, który posiada sporą autonomię względem władzy państwowej. Oraz, jak sama nazwa wskazuje, jest bardzo związany z Serbią.

Jak bardzo? Wystarczy wspomnieć, że w samym Laktasi Serbowie stanowią ponad 90% populacji. A jako, że Serbia jeden z nielicznych europejskich sojuszników Rosji, sytuacja z pojawieniem się flagi kraju Władimira Putina na tamtejszych trybunach staje się już jasna. Poza nią, kibice zaprezentowali także flagi Serbii oraz właśnie Republiki Serbskiej.

Sam mecz rozgrywany był w ramach Pucharu Winline, rozgrywek pod patronatem Ligi VTB. Występują także serbski Mega Leks, a także rosyjskie drużyny UNICS, Uralmasz i Parma. Mecze mają charakter towarzyski. Spotkanie zakończyło się wygraną Zenitu 83:80 po rzucie Trenta Fraziera za trzy punkty w ostatnich sekundach.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło