53-krotny reprezentant Holandii Ibrahim Afellay kompletnie nie jest pod wrażeniem grupy, w której znaleźli się jego rodacy na mistrzostwach świata. Jednym z potencjalnych rywali Oranje jest Polska. Afellay i inni wskazują, że najgorsze jest to, co może wydarzyć się na początku fazy pucharowej.
Screen - YT/NOS
Reprezentacje Holandii i Polski znają się bardzo dobrze. W ostatnich latach obie ekipy często ze sobą rywalizowały. Tak było m.in. podczas Euro 2024, czy w eliminacjach do przyszłorocznego mundialu. W nich Holandia wygrała grupę G w strefie europejskiej, a Biało-Czerwoni zajęli drugie miejsce, które skierowało ich do baraży. Tam najpierw muszą pokonać Albanię, a następnie zwycięzcę pary Ukraina - Szwecja. Jeśli tak się stanie, to podczas światowego czempionatu znów zagramy z Oranje. Los przydzielił nam także Japonię i Tunezję.
Zobacz wideo Marcin Bułka nagle stracił przytomność. "Łóżko było całe mokre"
Afellay nie ma wątpliwości. "Mogło być trudniej"
Na Holendrach losowanie nie zrobiło wielkiego wrażenia. Ibrahim Afellay, 53-krotny reprezentant kraju i wicemistrz świata z 2010 roku, jest przekonany, że Oranje nie powinni mieć problemu z pewnym awansem do fazy pucharowej.
- Musimy powiedzieć sobie jasno, że tę grupę powinniśmy przejść, prawda? - zastanawiał się zaraz po losowaniu, cytowany przez voetbalprimeur.nl. - Mogło być trudniej. Na papierze to nie są najsilniejsze drużyny - kontynuuował.
Jeroen Elshoff, komentator telewizji NOS, nie zwracał uwagi na grupowych rywali. Bardziej obawia się pierwszego meczu w fazie pucharowej.
- Największy problem polega na tym, że jeśli zajmiesz pierwsze albo drugie miejsce, trafisz potem na Brazylię lub Maroko. Dalsza część turnieju jest prawie ciekawsza niż sama grupa - podkreślił komentator.
Na Polskę nie zwrócono uwagi. Japonia postawi się Holandii?
Później Afellay wrócił do grupowych rywali Holendrów i przyznał, że jego rodacy powinni obawiać się Japonii. To drużyna, która potrafi zrobić przeciwnikowi wiele szkód.
- Przeciętny japoński piłkarz jest technicznie bardzo dobrze wyszkolony i chce grać w piłkę, więc myślę, że to zdecydowanie najsilniejszy rywal w tej grupie. Wystarczy spojrzeć na zawodników z Eredivisie, takich jak Ayase Ueda, Kodai Sano, Tsuyoshi Watanabe czy Koki Ogawa - podkreślił były piłkarz takich klubów jak m.in. Barcelona, Schalke i PSV.
Czytaj także: Pokojowa nagroda dla Donalda Trumpa! To musiało się tak skończyć
O potencjalnym meczu z Polską praktycznie nie mówiono. Tymczasem Holendrzy w eliminacjach do mundialu mieli z Biało-Czerwonymi niemało problemów. Oba spotkania zakończyły się wynikiem 1:1.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

1 miesiąc temu
17


English (US) ·
Polish (PL) ·