„Osy morskie” są śmiertelnie niebezpieczne. Użądlenie może zabić w kilka minut

2 tygodni temu 19

Meduzy kostkowate to jedne z najgroźniejszych stworzeń morskich. Ich jad może zabić w kilka minut. Australijska „osa morska” jest niemal niewidoczna w wodzie.

Meduzy kostkowate, zwane też Cubozoa, uznawane są za jedne z najbardziej niebezpiecznych stworzeń morskich na świecie. Występują w rejonie Indo-Pacyfiku i północnej Australii, a ich użądlenie może skończyć się śmiercią w zaledwie kilka minut.

Najgroźniejszym gatunkiem jest australijska „osa morska” – Chironex fleckeri. Dorosła meduza osiąga średnicę około 30 centymetrów, a jej czułki mogą mieć nawet trzy metry.

Meduzy kostkowate groźniejsze niż rekiny

W wodzie meduzy kostkowate są praktycznie niewidoczne. Dlatego też szczególnie zagrożeni są pływacy, surferzy, ratownicy czy nurkowie.

Choć wyglądają delikatnie i niegroźnie, ich jad jest zabójczy. Po kontakcie z człowiekiem toksyny atakują czerwone krwinki, mięsień sercowy i układ nerwowy. Objawy pojawiają się natychmiast: pieczenie skóry, czerwona pręga w miejscu kontaktu, a w ciągu kilku minut mogą wystąpić dezorientacja, przyspieszone tętno i zaburzenia pracy serca. U dzieci ryzyko jest szczególnie wysokie.

Niebezpieczeństwo stwarzają też drobne i przezroczyste meduzy, takie jak Carukia barnesi. Mają zaledwie 2 cm średnicy, ale ich jad powoduje tzw. zespół irukandji – silny ból, skoki ciśnienia i niewydolność serca. W razie użądlenia stosuje się morfinę lub fentanyl, by złagodzić ból.

Jad australijskiej „osy morskiej” może zabić w minutę

Dane z Tajlandii z 2016 roku pokazują skalę zagrożenia: spośród 15 użądleń sześć zakończyło się śmiercią, czyli aż 40 proc. przypadków. Meduzy kostkowate w wodzie są praktycznie niewidoczne, dlatego szczególnie narażeni są pływacy, surferzy, nurkowie i ratownicy.

Eksperci ostrzegają: nawet krótki kontakt może skończyć się tragicznie. W ciągu minut jad przenika do krwiobiegu, atakuje serce i mięśnie oddechowe. Bez szybkiej pomocy może dojść do zatrzymania akcji serca i niewydolności wielonarządowej.

Czytaj też:
36,6 stopni Celsjusza to przeszłość. Naukowcy obalają medyczny mit
Czytaj też:
Bermudy skrywają gigantyczną anomalię. Naukowcy zaskoczeni

Przeczytaj źródło