Na początku grudnia Oleksandr Usyk (24-0, 15 KO) ogłosił, że w następnym pojedynku chciałby zmierzyć się z Deontayem Wilderem (44-4-1, 43 KO). Wydawało się, że taka walka będzie trudna do zrezlizowania, gdyż aktualnie na świecie jest wielu innych pięściarzy lepszych od Amerykanina. Ale federacja WBC podjęła decyzję o zaakceptowaniu dobrowolnej obrony pasa przez Ukraińca. To znacznie przybliża go do tego starcia.
Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Wyborcza.pl
- Interesuje mnie ta walka, bo Deontay był mistrzem świata, to znany, popularny i silny facet. Uważam, że Wilder jest jednym z najlepszych zawodników wagi ciężkiej ostatnich dziesięciu lat - wyraził zainteresowanie walką z Amerykaninem Usyk, cytowany przez Sport.ua.
Zobacz wideo Niezrozumiała decyzja UEFA. Takiego wyniku nikt się nie spodziewał
Taka walka byłaby prawdziwym hitem... ale mniej więcej do 2021 roku, kiedy Wilder wciąż był zaliczany do ścisłej czołówki wagi ciężkiej. Obecnie to jednak pięściarz wyboksowany, który przegrał ostatnie cztery z sześciu starć. W tym ważne pojedynki w Arabii Saudyjskiej, kolejno z Josephem Parkerem (36-4, 24 KO) i Zhileiem Zhangiem (27-3-1, 22 KO). Te porażki sprawiły, że aktualnie jest wielu pięściarzy, którzy bardziej zasługują na walkę z Ukraińcem o mistrzowskie pasy trzech federacji.
WBC dała zielone światło. "Wilder jest wysoko w naszym rankingu, może więc rzucić rękawicę"
Okazuje się jednak, że federacja WBC przyklasnęła temu pomysłowi. Kiedy więc Oleksandr Usyk złożył wniosek o dobrowolną obronę tytułu, czyli taką, w której sam mógłby wybrać rywala zamiast zmierzyć się z obowiązkowym pretendentem, WBC przystała na to rozwiązanie.
- Pan Usyk złożył wniosek o zgodę na dobrowolną obronę, który został przez nas pozytywnie rozpatrzony. Pan Wilder jest wysoko w naszym rankingu, może więc rzucić rękawicę i zawalczyć o pas WBC - powiedział prezes federacji Mauricio Sulaiman (cytat za Bokser.org).
- Wilder to wielkie nazwisko, jeden z najgroźniejszych bokserów swojego pokolenia, którego można dodać do dorobku Oleksandra. Pokonanie takiego człowieka wzmacnia dziedzictwo Usyka i zamyka kolejny ważny rozdział w historii wagi ciężkiej - przekonywał Sergiej Łapin, trener Usyka.
A dlaczego Usyk z Wilderem, jeżeli spotkają się w ringu, będą walczyć tylko o trzy pasy, skoro w pojedynku z Danielem Dubois (22-3, 21 KO) ponownie zunifikował wszystkie tytuły? Ano dlatego, że Ukrainiec zdecydował się zawakować tytuł WBO. Być może ta decyzja okazała się kluczowa, gdyż dzięki niej uniknął obowiązkowego starcia z Fabio Wardleyem (20-0-1, 19 KO). Brytyjczyk aktualnie jest lepszym pięściarzem od Wildera, ale zarazem jest także znacznie mniej medialny, więc walka z nim nie przyniosłaby Usykowi wielkich profitów. W przeciwieństwie do starcia z Amerykaninem, które wydaje się bezpieczniejszą i przede wszystkim bardziej dochodową opcją.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

1 miesiąc temu
19


English (US) ·
Polish (PL) ·