Odebrali Polsce historyczną imprezę, a tu takie słowa władz. "Absolutnie"

1 miesiąc temu 18

Kilka dni temu Polską wstrząsnęła zaskakująca informacja. Odebrano jej organizację lekkoatletycznych mistrzostw Europy 2028. Mimo wszystko kraj nie zamierza rezygnować i chce postarać się o ponowne przyznanie statusu gospodarza. Głos w sprawie zabrał Marek Plawgo. W rozmowie z WP SportoweFakty ujawnił, czy PZLA czuje się oszukany i jakie plany ma Polska względem ME 2028.

DLOKA Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Polska odnosi spore sukcesy w lekkoatletyce. Nic więc dziwnego, że w 2021 roku starała się o organizację mistrzostw Europy. Pierwotnie walczyła o miano gospodarza na 2024, ale musiała obejść się smakiem. Przedstawiciele European Athletics wyrazili jednak zgodę na to, by impreza odbyła się w kraju nad Wisłą w 2028. W ostatnich dniach doszło jednak do zwrotu i ME odebrano Polsce. Powód? - Od 2021 roku zmieniły się warunki, na barki organizatora spada zabezpieczenie środków na nagrody dla sportowców, których przed Rzymem nie wypłacano, a to dodatkowe 2-3 miliony euro w budżecie zawodów. Zgłosił się też Belgrad i postanowiono wszcząć ponowną procedurę - mówił Marek Plawgo, wiceprezes PZLA w rozmowie z katowickim "Sportem". Polska wciąż ma szansę na organizację imprezy, ale musi się mocniej postarać.

Zobacz wideo Piłkarze Legii balują po przegranych meczach? Kosecki: Po remisie z Lechią piłkarze bawili się w klubie

Marek Plawgo mówi o organizacji ME 2028. "Złożyliśmy dużo mocniejszą ofertę"

Teraz Plawgo ponownie zabrał głos w sprawie. Czy PZLA czuje się oszukany przez European Athletics? - Absolutnie nie czujemy się oszukani ani skrzywdzeni. Nie uważam, by była to zmiana reguł gry. Rozumiemy argumenty, bo zmieniły się nie reguły, a istotne warunki, w jakich przeprowadzone mają być mistrzostwa - podkreślał wiceprezes PZLA w rozmowie z WP SportoweFakty.

Plawgo dodał też, że nadal istnieje spora szansa, że ostatecznie organizacja imprezy przypadnie Polsce. Obecnie konkuruje z naszym krajem tylko Serbia. - O ile się dobrze orientuję - złożyliśmy dużo mocniejszą ofertę - ujawnił. - Oni jeszcze nie mają stadionu lekkoatletycznego i nie mają tak dużego doświadczenia w organizacji największych imprez. Władze europejskiej lekkoatletyki wizytowały nas w Chorzowie przy okazji Memoriału Kamili Skolimowskiej - dodawał, zdradzając też, że wizytacja przebiegła pomyślnie.

Tyle ma wynieść budżet na organizację ME 2028

- Słyszeliśmy, że możemy być spokojni, a nasza oferta jest bardzo atrakcyjna. W moim odczuciu byłoby wielką niespodzianką, gdybyśmy w kwietniu 2026 roku nie otrzymali potwierdzenia organizacji tej imprezy w Chorzowie - mówił Plawgo. Ile Polska planuje przeznaczyć na organizację ME? - Chcielibyśmy, aby budżet imprezy nie przekroczył 150 mln złotych, które zagwarantują zorganizowanie imprezy na bardzo wysokim poziomie - stwierdził.

Zobacz też: Polsce przeszła koło nosa wielka szansa. "To może się długo nie powtórzyć". 

Pozostaje więc czekać na oficjalną decyzję. Z pewnością występy przed własną publicznością byłyby dodatkowym czynnikiem motywacyjnym dla polskich sportowców. Ci w przeszłości odnosili spore sukcesy na tej imprezie. Wspomnieć można m.in. o aż czterech mistrzostwach Europy Anity Włodarczyk w rzucie młotem czy dwóch złotach Natalii Bukowieckiej - w sztafecie 4x400 m i biegu na 400 m.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło