Obrzydliwy żart Fibaka zniesmaczył widzów. W sieci burza. "Żenujący spektakl"

1 miesiąc temu 20

Wojciech Fibak kiedyś był znanym tenisistą, ale cieniem na jego karierze położyły się liczne kontrowersje i skandale. Wojciech Fibak miał m.in. odgrywać rolę w poznawaniu młodych kobiet ze starszymi mężczyznami. Dziennikarka Malina Błańska postanowiła przeprowadzić nawet prowokację i sprawdzić, ile w tym jest prawdy. Mimo zarzutów, które ciążą nad Fibakiem, były tenisista występuje obecnie w roli "eksperta" w stacji Polsat Sport. Okazuje się, że jednak jego komentarze nie zawsze są trafne.

Zobacz wideo Karaś o sporcie. Żałuje freak fightów?

Wojciech Fibak zniesmaczył widzów żartem podczas finału ATP Finals w Turynie. W sieci burza. "Żenujący spektakl"

Podczas transmisji z finału ATP Finals w Turynie, która odbyła się 16 listopada, Wojciech Fibak zdobył się na kontrowersyjny komentarz. Opowiedział na antenie anegdotę o pękających hemoroidach. Słowa byłego tenisisty wywołały niemałą burzę w mediach społecznościowych. Wiele osób stwierdziło, że tego typu komentarze nie powinny paść na antenie i były niestosowne. "Żenujący spektakl", "Trudno uwierzyć, że to mają być profesjonaliści", "To jest po prostu dramat i skandal", "Najgorszy komentarz, jaki w życiu słyszałam", "Nie wierzę" - pisali internauci na platformie X. Głos zabrał także dziennikarz Wojciech Szacki. "Dziwię się Polsatowi, że dał Fibakowi komentować finał w Turynie. Trochę wstyd. Jeszcze bardziej zdziwiłem się, gdy Wojciech Fibak zaczął wspominać pęknięcie hemoroidu. Taki wieczór zdziwień" - napisał na platformie X. A czy waszym zdaniem ekspert Polsatu przesadził z komentarzem na antenie? Dajcie znać w sondzie na dole strony. 

Galeria Wojciech FibakOtwórz galerię

Wojciech Fibak w ogniu krytyki. Polsat zabrał głos. "Nie zamierzamy komentować"

Portal wirtualnemedia.pl zwrócił się z prośbą o komentarz do biura prasowego stacji Polsat. Odpowiedź była dość wymijająca. "Nie zamierzamy komentować komentarzy na temat komentowania. Każdy od zawsze ma swoje zdanie na każdy temat, a w epoce mediów społecznościowych okazało się, że ów każdy to swoje zdanie może wreszcie udostępnić całemu światu. Szanujemy każdą opinię i głosy naszych widzów, jednak nie planujemy poświęcać zbyt wiele uwagi tematowi komentowania tego konkretnego meczu" - przekazał Tomasz Matwiejczuk, rzecznik prasowy Grupy Polsat Plus. 

Przeczytaj źródło