W obliczu trwającej wojny rosyjsko-ukraińskiej pojawiła się nadzieja na przełom. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że Stany Zjednoczone przedstawiły nowy plan pokojowy, który zakłada zamrożenie konfliktu na obecnych liniach kontaktowych - przekazała w środę agencja Interfax-Ukraina. Propozycja ta została już przekazana stronie rosyjskiej, a Kijów oczekuje na odpowiedź Moskwy.
- Amerykański plan zakłada uznanie obecnej linii frontu za linię kontaktową.
- W planie jest też powołanie grupy roboczej, która ustali szczegóły rozmieszczenia wojsk i parametry specjalnych stref ekonomicznych.
- Ukraina przygotowała własne, 20-punktowe porozumienie pokojowe, które ma zostać zatwierdzone przez parlament lub ogólnokrajowe referendum.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl
Według informacji przekazanych przez Zełenskiego, amerykański plan przewiduje, że "linia rozmieszczenia wojsk w dniu zawarcia porozumienia jest de facto uznana za linię kontaktową". Oznacza to, że obecny układ sił na froncie miałby zostać utrzymany, a dalsze działania wojenne zostałyby wstrzymane.
W ramach planu przewidziano również powołanie grupy roboczej, która ustali szczegóły rozmieszczenia sił niezbędnych do zakończenia konfliktu oraz określi parametry przyszłych specjalnych stref ekonomicznych.
Prezydent Zełenski zapowiedział, że Ukraina przygotowała własne, 20-punktowe porozumienie pokojowe. Dokument ten ma zostać przedstawiony do ratyfikacji przez parlament lub poddany pod ogólnokrajowe referendum. Zełenski nie wyklucza, że głosowanie w tej sprawie mogłoby odbyć się równocześnie z wyborami parlamentarnymi lub prezydenckimi.
Ukraina przedstawi to porozumienie do ratyfikacji przez parlament i/lub przeprowadzi ogólnokrajowe referendum w celu jego zatwierdzenia w formule "tak" lub "nie". Ukraina może zdecydować się na przeprowadzenie wyborów równocześnie z referendum - podkreślił prezydent podczas spotkania z dziennikarzami.
Zełenski zaznaczył, że decyzja o zakończeniu wojny powinna zostać podjęta przez społeczeństwo w sposób demokratyczny i zgodny z prawem. Możemy zdecydować się na referendum nad pełnym porozumieniem, które usankcjonuje zakończenie wojny, ponieważ ludzie mogą wybrać: czy takie zakończenie nam odpowiada, czy nie. Wówczas odbędzie się referendum. Na jego przeprowadzenie potrzeba co najmniej 60 dni. Potrzebujemy też realnego zawieszenia broni na okres 60 dni. W przeciwnym razie nie będziemy w stanie (tego referendum) przeprowadzić - wyjaśnił Zełenski.
Prezydent Ukrainy podkreślił, że referendum musi odbyć się w warunkach pełnego bezpieczeństwa. Ale kto pójdzie na referendum pod ostrzałem? Doskonale wiem, ile milionów ludzi musi wziąć udział, aby referendum miało moc prawną. Część obywateli znajduje się na tymczasowo okupowanych terytoriach i nie może głosować. Powiedzmy uczciwie - oni nie mogą decydować o tym, jak zakończyć wojnę - zaznaczył.
Podczas spotkania z dziennikarzami Wołodymyr Zełenski przedstawił projekt 20-punktowego planu pokojowego. Pierwszym punktem ma być ponowne potwierdzenie suwerennego statusu Ukrainy.
W ósmym punkcie, według słów Zełenskiego, mowa jest o solidnym pakiecie rozwojowym dla Ukrainy, który zostanie określony w odrębnej umowie inwestycyjnej, obejmującej szeroki zakres branż gospodarczych. Chodzi m.in. o stworzenie funduszu na rzecz inwestowania w szybko rozwijające się dziedziny, takie jak wysokie technologie, centra danych i rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Stany Zjednoczone i amerykańskie firmy będą współpracować z Ukrainą w zakresie m.in. rozwoju i modernizacji infrastruktury gazowej, w tym rurociągów i magazynów surowca. Zgodnie z projektem porozumienia, zostaną też podjęte wspólne działania na rzecz odbudowy terenów zniszczonych w czasie wojny z Rosją.
Dziesiąty punkt zakłada, że po podpisaniu umowy pokojowej Ukraina przyspieszy proces zawarcia porozumienia o wolnym handlu z USA. Punkt osiemnasty przewiduje, że Ukraina przeprowadzi wybory w kraju w jak najkrótszym możliwym terminie po zakończeniu wojny.
Nie widzimy w tym porozumieniu między Ukrainą a Ameryką zapisów o zniesieniu sankcji, ale rozumiemy, że po zakończeniu wojny Ameryka będzie zmierzać do ich stopniowego znoszenia. I tu pojawia się pytanie, na ile silna może być (w tym kontekście) pozycja Europejczyków - podkreślił Zełenski.
Prezydent zaznaczył, że nie uważa, by zawarcie w porozumieniu pokojowym punktu o sankcjach wobec Rosji miało kluczowe znaczenie, ponieważ nie wiadomo, jaki będzie dalszy rozwój sytuacji.
Amerykańskie sankcje to amerykańskie sankcje. Są też sankcje europejskie oraz sankcje innych państw świata. To wielostronna kwestia sankcji i byłoby dość dziwne, gdyby ktoś obiecywał coś w imieniu innych. Tym bardziej, że wciąż nie rozumiemy, jak poważnie Rosjanie traktują poszczególne dokumenty i samo zakończenie wojny - podkreślił Zełenski.
Dodał również, że Stany Zjednoczone chcą zachować pewien parytet wobec Rosji. Dlatego - jak przekazał - jeśli miałyby zaoferować Ukrainie umowę o wolnym handlu, to mówią też o podobnym porozumieniu z Rosją.
Zełenski powiadomił, że amerykańska grupa negocjacyjna może jeszcze w środę przeprowadzić rozmowę z przywódcą Rosji Władimirem Putinem.
Prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył, że porozumienie w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie będzie umową między USA, Ukrainą, Europą i Rosją. Jak dodał, przystąpienie Ukrainy do NATO pozostaje decyzją państw członkowskich Sojuszu, ale Kijów nie zrezygnuje z tej perspektywy.
Prezydent zaznaczył, że Ukraina nie zgadza się z żądaniem rezygnacji z członkostwa w NATO, które znalazło się we wcześniejszym, 28-punktowym planie. Dodał, że Kijów przedstawił w tej sprawie odpowiednie argumenty. Jak jednak zaznaczył, NATO i Rosja chcą negocjować niektóre kwestie osobno, a w ramach tych odrębnych ustaleń mogą podnosić m.in. temat ukraińskiego członkostwa w Sojuszu.

3 tygodni temu
15






English (US) ·
Polish (PL) ·