Zatrzymano dwóch mężczyzn podejrzanych o pobicie, porwanie i zamknięcie 34-latka w bagażniku. Grozi im do 25 lat więzienia. Prokuratura wydała komunikat w tej sprawie.
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl
Nowe informacje ws. wypadku we Wrocławiu
W środę 26 listopada rano we Wrocławiu doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Samochód, który uciekał przed pościgiem policji, uderzył w tramwaj. Wewnątrz pojazdu znajdowało się trzech mężczyzn - jeden z nich był przewożony w bagażniku. W samochodzie byli podejrzewani o porwanie, którzy przewozili brutalnie pobitego 34-latka w bagażniku. Niestety mężczyzna zmarł w szpitalu. W czwartek Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu poinformowała, że w związku ze sprawą postawiono zarzuty Patrykowi B. i Bartłomiejowi R. Są oni podejrzani między innymi o pobicie 34-latka.
Zobacz wideo Policyjny pościg ulicami Wrocławia
Wstrząsające ustalenia
"Pobili pokrzywdzonego w ten sposób, że wielokrotnie uderzali go pięściami i drewnianym trzonkiem od siekiery oraz kopali obutą nogą po całym ciele, w wyniku czego pokrzywdzony doznał licznych wielomiejscowych, zewnętrznych obrażeń w postaci ran tłuczonych, podbiegnięć krwawych i otarć naskórka, głównie w obrębie głowy i twarzy, które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządów ciała" - podano w komunikacie. Następnie mężczyźni mieli zamknąć 34-latka w bagażniku i wozić go w nim przez kilka godzin. "Nadto w tym czasie kontynuowali bicie pokrzywdzonego i oddawali na niego mocz, co łączyło się ze szczególnym udręczeniem" - czytamy. Ponadto kierujący pojazdem Patryk B. miał przekroczyć dozwoloną prędkość. Prowadził też samochód mimo orzeczonego zakazu i nie zatrzymał się mimo polecenia policji. Mężczyźni nie przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień. Skierowano wniosek o zastosowanie wobec nich tymczasowego aresztu. Grozi im od 5 do 25 lat więzienia. Obaj mężczyźni, jaki i ich ofiara, byli wielokrotnie karani. Jak podaje RMF FM, chodzi o przestępstwa związane z narkotykami i naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariuszy.
***
Jesteś świadkiem przemocy lub masz podejrzenia, że komuś dzieje się krzywda?Osoby, które mieszkają w sąsiedztwie osób, które podejrzewają o stosowanie przemocy, powinny pomóc potencjalnym ofiarom na kilka sposobów. Warto reagować zwłaszcza wtedy, gdy: słyszysz awantury, krzyki, płacz lub nietypowe hałasy. Świadkowie przemocy mogą porozmawiać z osobą krzywdzoną i zaoferować jej pomoc lub bezpośrednio zgłosić swoje podejrzenia na policję, do Ośrodka Pomocy Społecznej lub na "Niebieską Linię", dzwoniąc pod numer 800 12 00 02. Warto pamiętać, że osoba krzywdzona często kryje sprawcę ze wstydu lub strachu - to jednak nie powinno zniechęcać do działania.
"Namawiamy do przyjrzenia się takim sytuacjom i udzielenia pomocy w celu przerwania przemocy. Weźmiesz wtedy udział w bardzo ważnym etapie przeciwdziałania przemocy - w interwencji. Twoja interwencja może zapoczątkować proces wychodzenia z przemocy osoby pokrzywdzonej, ale przede wszystkim może pomóc zapewnić jej bezpieczeństwo" - apeluje "Niebieska Linia".



English (US) ·
Polish (PL) ·