Nowe dane z granicy. Łukaszenka odpuszcza? "Nie znaczy, że Polska może spać spokojnie"

1 miesiąc temu 14

Data utworzenia: 13 grudnia 2025, 7:00.

W październiku ponad 2 tys., w listopadzie już tylko 400, a w pierwszym tygodniu grudnia zaledwie trzy — dane Straży Granicznej o liczbie prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej mogły napawać optymizmem. Entuzjazm w rozmowie z "Faktem" chłodził Franciszak Wiaczorka. — Nie wysuwałbym wniosków o zmieniającej się polityce Alaksandra Łukaszenki — przyznał białoruski opozycjonista. Najnowsze dane zdają się to potwierdzać.

Franciszak Wiaczorka odniósł się do danych z granicy polsko-białoruskiej. Foto: Zuma Press / Facebook / Damian Burzykowski / newspix.pl

Straż Graniczna na bieżąco informuje o próbach przekraczania polsko-białoruskiej granicy przez nielegalnych migrantów. W całym 2024 r. odnotowano ich ponad 30 tys., w tym 7 tys. tylko w maju. Po wprowadzeniu strefy buforowej sytuacja nieco się uspokoiła. Mimo to w sierpniu 2025 r. ujawniono ponad 5,4 tys. takich prób. Później liczba zaczęła spadać.

"Mamy pierwsze zdjęcia". Nowy satelita wojskowy śledzi Polskę

Granica polsko-białoruska. Straż Graniczna podała nowe dane

"We wrześniu ponad 2600 prób, w październiku ponad 2000 prób, w listopadzie 400 prób" — przekazał Zespół Prasowy Komendanta Głównego Straży Granicznej w odpowiedzi na pytania "Faktu". W pierwszym tygodniu grudnia — a nawet do 10. dnia tego miesiąca — odnotowano tylko cztery próby nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej.

O to, czy to zwiastun zmiany, "Fakt" pytał Franciszka Wiaczorkę, głównego doradcę politycznego Swiatłany Cichanouskiej. — Łukaszenkowska polityka się nie zmienia — zapewnił na wstępie białoruski opozycjonista. Jak później dodał, "prowokacje są kontynuowane, ale w innej formie".

— Łukaszenka przestawił się na prowokacje wobec Litwy, niemal codziennie wysyła balony, paraliżując wileńskie lotnisko. Ale to nie znaczy, że Polska może spać spokojnie

— zaalarmował Wiaczorka.

Stan wyjątkowy na Litwie. Rząd reaguje na ataki hybrydowe z Białorusi

Białoruski opozycjonista o zagrożeniu. "Dopóki Łukaszenka jest u władzy"

Działacz podkreślił, że "widzieliśmy już wcześniej w tym roku, jak zmniejszały się liczby prób tych przekroczeń, a potem znowu się odnawiały". — To oczywiście może być sezonowe, ale nie wydaje mi się, żeby była jakaś zmiana — przyznał. Ocenił, że "gdyby tak było i Łukaszenka chciałby deeskalacji, to w ogóle nie byłoby takich prób".

— A my cały czas je widzimy, po prostu w innej skali — podkreślił białoruski opozycjonista. Zapewnił, że sam "nie wysuwałby wniosków o zmieniającej się polityce Łukaszenki". — Dopóki on jest u władzy w Mińsku, będzie zagrożeniem dla Polski, Litwy, ale w pierwszej kolejności Białorusinów — podsumował Wiaczorka.

Przewidywania rozmówcy "Faktu" szybko się potwierdziły. Z najnowszych danych SG wynika bowiem, że 11 grudnia podjęto 180 prób przedostania się przez polsko-białoruską granicę — znacznie więcej niż przez 10 poprzednich dni tego miesiąca.

Drugie dno niemieckiej misji w Malborku. Źródło w wojsku: w 90 minut będziemy mieć armadę nad głowami

Źródło: Fakt / X

/3

Damian Burzykowski / newspix.pl

Na początku grudnia liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią istotnie zmalała.

/3

- / Facebook

W rozmowie z "Faktem" do sprawy odniósł się Franciszak Wiaczorka.

/3

Andrei Stasevich / TASS / Zuma Press

Białoruski opozycjonista uważa, że polityka Alaksandra Łukaszenki się nie zmieniła.

Przeczytaj źródło