Nocny atak na Kijów. Polska zamknęła ruch lotniczy na dwóch lotniskach

1 tydzień temu 10

Nocne naloty objęły obwód kijowski oraz inne regiony kraju. Ukraińskie władze ogłosiły ogólnokrajowy alarm lotniczy. Według informacji przekazanych przez Tymura Tkaczenkę, szefa administracji wojskowej miasta, w Kijowie zginęła jedna osoba. W sąsiednim Fastowie śmierć poniósł mężczyzna po siedemdziesiątce – poinformował gubernator obwodu kijowskiego Mykoła Kałasznik. Łącznie w wyniku nocnych ataków w obwodzie kijowskim zginęły dwie osoby.

Ataki były kontynuacją intensywnych działań z ostatnich dni. W obwodzie charkowskim w nocy z soboty na niedzielę ranne zostały trzy osoby w wyniku uderzeń dronów – podała Państwowa Służba Ratunkowa Ukrainy. Równocześnie wzrosła liczba ofiar rosyjskiego ataku rakietowego na Charków z piątku: prezydent miasta Ihor Terechow poinformował, że po odnalezieniu pod gruzami części ciał bilans śmiertelny wzrósł do pięciu.

Zamknięcie lotnisk w Rzeszowie i Lublinie po nocnych działaniach

Krótko po godz. 3 w nocy PAŻP poinformowała o czasowym wstrzymaniu operacji lotniczych na lotniskach w Rzeszowie i Lublinie. Decyzja była bezpośrednio związana z sytuacją bezpieczeństwa w regionie po nocnych atakach Rosji na Ukrainę. Ograniczenia miały charakter prewencyjny i – jak zaznaczono – obowiązywały krótko. Nad ranem oba porty wznowiły obsługę lotów.

Zamknięcie polskich lotnisk, choć tymczasowe, wpisuje się w szerszy kontekst oddziaływania wojny na infrastrukturę państw sąsiadujących z Ukrainą. Region południowo-wschodniej Polski pozostaje kluczowy dla ruchu lotniczego i logistycznego związanego z pomocą dla Ukrainy, dlatego każda noc z intensywnymi nalotami wymusza podwyższoną gotowość służb.

Drony nad Moskwą i skala zestrzeleń według rosyjskiego ministerstwa

Równolegle rosyjskie Ministerstwo Obrony przekazało, że Ukraina miała atakować Moskwę dronami każdego dnia 2026 roku, co – według strony rosyjskiej – oznaczałoby wyraźną eskalację w porównaniu z wcześniejszymi, bardziej sporadycznymi uderzeniami na stolicę Rosji. Do północy w niedzielę rosyjskie systemy obrony powietrznej miały zniszczyć łącznie 437 dronów nad terytorium kraju, z czego 57 nad obwodem moskiewskim.

Ukraina nie skomentowała tych doniesień. Kijów od miesięcy coraz częściej sięga jednak po drony dalekiego zasięgu, atakując cele położone głęboko na terytorium Rosji. Władze Ukrainy podkreślają, że tego typu operacje mają na celu zakłócanie rosyjskiej logistyki wojskowej i infrastruktury energetycznej, podnoszenie kosztów prowadzenia wojny oraz stanowią odpowiedź na powtarzające się rosyjskie ataki rakietowe i dronowe.

Zamknięte moskiewskie lotniska w szczycie świątecznych podróży

Skutki ukraińskich uderzeń dronowych były widoczne w rosyjskim lotnictwie cywilnym. W niedzielę trzy z czterech moskiewskich lotnisk zostały czasowo zamknięte dla ruchu lotniczego po tym, jak nad regionem pojawiły się dziesiątki dronów. Rosyjskie media informowały o licznych opóźnieniach, w tym na lotnisku Wnukowo, drugim pod względem ruchu pasażerskiego w Moskwie.

Zakłócenia nastąpiły w szczególnie newralgicznym momencie – w trakcie przedłużonych ferii noworocznych i prawosławnego Bożego Narodzenia. To jeden z najbardziej intensywnych okresów w rosyjskim transporcie i turystyce, gdy miliony osób podróżują po kraju i za granicę. Czasowe paraliże lotnisk przełożyły się na utrudnienia dla tysięcy pasażerów.

Ofiary ataków dronów w rosyjskich regionach przygranicznych

Lokalne władze rosyjskie poinformowały również o ofiarach śmiertelnych ukraińskich ataków dronowych w regionach przygranicznych. Gubernator obwodu biełgorodzkiego przekazał, że jedna osoba zginęła, a dwie – w tym małe dziecko – zostały ranne, gdy dron uderzył w samochód. Kolejna ofiara śmiertelna została odnotowana w obwodzie kurskim, gdzie dron zaatakował jedną z wsi.

Te informacje wpisują się w rosnącą liczbę incydentów na rosyjskich terenach przygranicznych, które od miesięcy pozostają celem ukraińskich uderzeń. Ataki te mają nie tylko wymiar militarny, ale także psychologiczny, pokazując, że wojna coraz częściej przekracza granice bezpośredniej linii frontu.

Pożar w Jelcu i uderzenie w zaplecze przemysłowe Rosji

W obwodzie lipieckim ukraiński dron wywołał pożar w strefie przemysłowej miasta Jelec – poinformował gubernator regionu. Nie odnotowano ofiar. W Jelcu znajduje się fabryka baterii „Energija”, kluczowy producent baterii i akumulatorów dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego. Ukraina twierdzi, że zakład ten był już wcześniej celem ataków, co wpisuje się w strategię uderzeń w zaplecze technologiczne i logistyczne rosyjskiej armii.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Przeczytaj źródło