Od ponad miesiąca w dwóch dzielnicach Warszawy - Śródmieściu i Pradze-Północ - obowiązują ograniczenia w nocnej sprzedaży alkoholu. Czy to przełożyło się na większy spokój w rejonach objętych nowymi zasadami? Poprosiliśmy straż miejską o twarde dane.
Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl
Ograniczenie sprzedaży alkoholu w Warszawie. Dane straży miejskiej
Straż miejska w Warszawie na prośbę portalu Gazeta.pl przeanalizowała liczbę przypadków zakłóceń ładu i porządku (np. awantury, hałasy, nocne libacje, bójki itp.) w godz. 22-6 w listopadzie 2024 i 2025 r. na terenie Śródmieścia i Pragi-Północ. Z danych wynika, że w listopadzie ubiegłego roku takich wykroczeń odnotowano łącznie 216 (ład i porządek: 89, spożywanie alkoholu: 129). Z kolei do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych (dawna Izba Wytrzeźwień) trafiło 179 osób (Praga-Północ: 40, Śródmieście: 139). W listopadzie tego roku liczba wykroczeń wyniosła 206 (ład i porządek: 80, spożywanie alkoholu: 126), a do ośrodka dla nietrzeźwych trafiły 144 osoby (Praga-Północ: 25, Śródmieście: 119). Nie stwierdzono jednocześnie naruszeń zakazu sprzedaży alkoholu.
Straż miejska: Ostrożnie z wyciąganiem wniosków
Choć dane rok do roku pokazują spadek zarówno liczby incydentów, jak i nietrzeźwych osób, straż miejska zaleca daleko idącą ostrożność w ocenianiu skutków wprowadzenia ograniczenia sprzedaży alkoholu. "Prezentując powyższe dane, pragniemy podkreślić, że krótki okres obserwacji ma istotny wpływ na wiarygodność wyciąganych wniosków" - informuje nas Referat Prasowy Straży Miejskiej m.st. Warszawy.
Zobacz wideo Awantura o nocną prohibicję w Warszawie. "To jest kpina!" (wrzesień 2025 r.)
"Warszawianki i warszawiacy oczekują takich zmian"
Ograniczenie w sprzedaży alkoholu w godz. 22-6 obowiązuje w Śródmieściu i na Pradze-Północ od 1 listopada. "Ograniczenie dotyczy sklepów i stacji benzynowych, nie obejmuje barów, restauracji ani innych punktów gastronomicznych" - wyjaśnia stołeczny ratusz. Od 1 czerwca przyszłego roku ograniczenia mają objąć całe miasto. - Warszawianki i warszawiacy oczekują takich zmian - podkreślał prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. Wokół wprowadzenia tych ograniczeń pojawiło się sporo kontrowersji. Wcześniej falę krytyki ze strony mieszkańców wywołały wrześniowe decyzje stołecznej rady miasta, która nie zgodziła się na pełną "nocną prohibicję" w mieście. Trzaskowski spotkał się potem z radnymi KO i ustalono jednak, że początkowo zakaz będzie obejmował dwie dzielnice, a w połowie przyszłego roku zostanie rozszerzony.
Czytaj również: Polacy mają jasne zdanie ws. nocnej prohibicji. Zaskakujące wyniki sondażu
Źródła: Gazeta.pl, UM Warszawa



English (US) ·
Polish (PL) ·