Nietypowy podróżnik w pociągu. Konieczna była interwencja

1 miesiąc temu 22

Ciechanowscy policjanci interweniowali w sprawie nietypowego podróżnika, który sam wybrał się w kolejową wyprawę. Pies, który wysiadł z pociągu Kolei Mazowieckich na stacji w Ciechanowie, trafił najpierw pod opiekę funkcjonariuszy, a następnie do schroniska. Ostatecznie został odebrany przez szczęśliwą właścicielkę.

Do zdarzenia doszło w niedzielę 30 listopada, około godziny 9:20. Dyżurny komendy otrzymał zgłoszenie, że na trasie Mława-Warszawa podróżuje samotny pies. Zwierzak wysiadł na stacji w Ciechanowie, gdzie szybko pojawili się policjanci.

Czworonóg okazał się spokojny i przyjazny. Kiedy funkcjonariusze otworzyli drzwi radiowozu, chętnie wskoczył do środka i wygodnie zajął miejsce pasażera, a w drodze do schroniska z zainteresowaniem wyglądał przez okno.

Odebrała go właścicielka

Pies trafił do Schroniska w Pawłowie, gdzie zapewniono mu opiekę. Niebawem odebrała go właścicielka – dzięki szybkiej reakcji pracowników pociągu i policjantów historia „pasażera na gapę” zakończyła się szczęśliwie. Funkcjonariusze będą ustalać, w jaki sposób zwierzę oddaliło się od domu i w jakich warunkach było trzymane.

Policja przypomina właścicielom o obowiązku odpowiedniego zabezpieczania posesji i nadzoru nad zwierzętami. Pies nie może mieć możliwości samodzielnego wydostania się na drogę publiczną, gdyż jego ucieczka może doprowadzić do zdarzenia drogowego, pogryzienia lub innych niebezpiecznych sytuacji. Jak podkreślają funkcjonariusze, opieka nad zwierzęciem to nie tylko przywilej, ale również odpowiedzialność – również karna.

Zgodnie z art. 77 Kodeksu wykroczeń, „kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do tysiąca złotych albo karze nagany”.

Czytaj też:
Oszustwo „na sztuczną szczękę”. Senior stracił pieniądze
Czytaj też:
Auto przewróciło się na bok. Wszystko przez warunki na drodze

Przeczytaj źródło