Kibice tenisa z pewnością mogą sobie zadawać to pytanie: gdzie byłby Hubert Hurkacz, gdyby nie kontuzje? Trener Polaka Nicolas Massu, dwukrotny mistrz olimpijski, wciąż wierzy, że przed jego podopiecznym świetlana przyszłość. Wskazują na to niedawne wypowiedzi.
fot. screen https://www.youtube.com/watch?v=cWSwSPzKVXg
To był wymarzony początek roku dla Huberta Hurkacza, który najpierw pokonał Alexandra Zvereva (6:3, 6:4), a następnie Tallona Griekspoora (6:3, 7:6). Obaj są znacznie wyżej notowanymi tenisistami w rankingu ATP od Wrocławiania, który odbudowuje pozycję po kontuzjach (obecnie jest na 83. miejscu). Czy 2026 rok będzie należał do Polaka?
Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, że jeszcze sporo przede mną"
Trener Hurkacza mówi wprost. "Kompletny"
- Ciesz się rywalizacją jeszcze raz. Spójrz wstecz na to, gdzie byłeś i co osiągnąłeś w ciągu ostatnich siedmiu miesięcy. Zasługujesz na to, żeby tu być. Doceniaj to. Ciesz się chwilą. Idź krok po kroku, nie myśląc za dużo o wynikach - powiedział Nicolas Massu. Trener Hurkacza, cytowany przez oficjalną stronę internetową United Cup, wprost wypowiedział się na temat gry swojego podopiecznego.
Sabalenka była murowaną faworytką. 120 minut i koniec
Ostatnie miesiące były dla Hurkacza naprawdę trudne. Problemy zdrowotne nie pozwoliły mu rozwinąć w pełni skrzydeł, ale wydaje się, że wszystko, co złe, już za nim.
- Jestem naprawdę, naprawdę szczęśliwy, bo mieliśmy trudne chwile. A kiedy jest się poza grą przez siedem miesięcy - to dużo czasu - trzeba być cierpliwym. Trzeba być silnym. To nie jest łatwe, bo czasami chce się po prostu zacząć myśleć o turniejach. Traci się tygodnie, a potem następuje powolna regeneracja - wytłumaczył Massu.
- Niełatwo cały czas zachować wiarę, bo dni są długie, to dużo leczenia, dużo rekonwalescencji, ale jednocześnie jestem całkowicie przekonany - bo sam przez tyle lat gry w Tourze, przez tyle lat w tenisie, że w pewnym momencie, jeśli pozostaniesz silny, uwierzysz i będziesz ciężko pracować, zasłużysz na to - stwierdził.
Co jak co, ale Massu wie, o czym mówi. To nie pierwszy lepszy trener, a człowiek, który zna tenis od podszewki. W 2004 roku sięgnął jego szczytu. Zajmował dziewiąte miejsce w rankingu światowym, a na igrzyskach olimpijskich w Atenach zdobył dwa złote medale. W finale turnieju singlistów pokonał Mardy'ego Fisha, a meczu o tytuł w deblu wraz z rodakiem Fernando Gonzalezem okazali się lepsi od niemieckiej pary: Nicolas Kiefer/Rainer Schuttler.
Chilijczyk wierzy, że jego podopieczny wciąż ma rezerwy. Nie szczędził Hurkaczowi pochwał, ale zwrócił uwagę na jedną kwestię.
- Myślę, że to kompletny zawodnik. Nadal wierzę, że może grać na kortach ziemnych na tym samym poziomie, co na kortach twardych. Oczywiście musimy poprawić kilka drobnych szczegółów, które pozwolą mu ponownie walczyć w czołówce. Ale najważniejsze jest zdrowie. Nadal wierzę, że jeśli będzie zdrowy, możemy osiągnąć wiele - skwitował.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

3 dni temu
8





English (US) ·
Polish (PL) ·