Choć Real wygrał swoje dwa ostatnie spotkania, to sytuacja Xabiego Alonso pogorszyła się. Hiszpan ma już tylko jednego zwolennika. Nie jest nim Florentino Perez, a jego prawa ręka - Jose Angel Sanchez. Jako jedyny uważa, że 44-latek jest w stanie wyprowadzić drużynę z kryzysu. Pereza przed zwolnieniem trenera bronią już tylko... inne kandydatury. W końcu posady nie chce przyjąć Zinedine Zidane...
Fot. REUTERS/Susana Vera
Przed poprzednim ligowym meczem Realu głośno było o tym, że w przypadku porażki z Deportivo Alaves, pracę straci Xabi Alonso. Madrytczycy wygrali 2:1, ale w nieprzekonującym stylu. Jeszcze gorzej wypadło środowe starcie w 1/16 finału Pucharu Króla. Trzecioligowa Talavera okazała się być nadspodziewanie godnym rywalem. W końcówce mocno zawalczyli o odrobienie strat, ale ostatecznie Królewscy zwyciężyli 3:2.
Zobacz wideo Totalna degrengolada w Legii
Jak podaje hiszpańskie ABC, choć Real wrócił na zwycięską ścieżkę, to słaby styl tych wygranych jeszcze bardziej skomplikował sytuację Alonso. Hiszpan stracił poparcie niemal wszystkich działaczy klubu, z Florentino Perezem na czele. Posada Hiszpana wisi na włosku i możliwe jest, że w nowy rok Real wkroczy z nowym trenerem.
"Real wygrał, Xabi Alonso przegrał"
"Wydaje się, że w meczach z Alavés i Talaverą wygrał Real, a przegrał Xabi" - tak ostatnie występy Królewskich ocenił dziennikarz Ruben Canizares. W zarządzie pozostał już tylko jeden zwolennik Alonso. Jest nim Jose Angel Sanchez, dyrektor generalny klubu. Jest on drugą najważniejszą, po Florentino Perezie, osobą w Realu.
Zobacz też: Trener Modera niemal pobił się z kibicami. Zawrzało po sensacyjnym meczu
Sanchez wychodzi bowiem z założenia, że nie po to Real wykupywał trenera z Bayeru Leverkusen za osiem milionów euro, by się go pozbywać po pół roku. Trzyletnia umowa, którą podpisał 44-latek, mała być nowym otwarciem po złym zakończeniu pracy Carlo Ancelottiego. Dyrektor klubu rzecz jasna widzi, że obecnie gra zespołu pozostawia wiele do życzenia.
Pomimo tego uważa, że rozwiązaniem problemu nie jest zwolnienie szkoleniowca. Jose Angel Sanchez wierzy w projekt Xabiego Alonso i że trwający kryzys uda się przezwyciężyć. Nie jest jednak w stanie zagwarantować, że Hiszpan pozostanie na stanowisku. W końcu w Realu rządzi Florentino Perez.
Florentino nie ufa Xabiemu Alonso
I Florentino Perez stracił zaufanie do Alonso. Nie chodzi tylko o wyniki, ale też o umiejętności - te, zdaniem prezydenta klubu, są niewystarczające. Tylko jedna rzecz powstrzymuje Pereza przed podjęciem ostatecznej decyzji w sprawie dalszej pracy trenera.
Chodzi o ewentualnych następców Hiszpana. Nie wydają się oni być wystarczająco dobrymi rozwiązaniami problemów Realu. Ku rozpaczy Florentino Pereza, podjęciem pracy w Madrycie nie jest zainteresowany Zinedine Zidane. Z trójki Alonso, Arbeloa, Solari, to właśnie obecny trener Realu wydaje się być opcją najmniej szkodliwą. Potwierdza się to też w słowach innych hiszpańskich dziennikarzy.
Real Madryt myśli już o przygotowaniach do Superpucharu Hiszpanii. W półfinale turnieju rozgrywanego w Dżuddzie Królewscy zmierzą się z Atletico. Przedtem jeszcze jednak zaplanowane są dwa mecze ligowe. Jeszcze przed świętami, 20 grudnia, Real zagra u siebie z Sevillą. Tuż po Nowym Roku na Santiago Bernabeu przyjedzie Betis. W ilu z tych spotkań drużynę poprowadzi Xabi Alonso? Tego nie wie nikt.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

4 tygodni temu
20






English (US) ·
Polish (PL) ·