Niepokojący incydent w woj. podlaskim
Autorzy podkastu "W związku ze śledztwem", Mariusz Gierszewski z Radia ZET i Dominika Długosz z "Newsweeka", podali we wtorek, że trzy dni po aktach dywersji na torach w woj. mazowieckim i woj. lubelskim miał miejsce również inny niepokojący incydent. Ktoś ułożył na wiadukcie kolejowym w miejscowości Raczki na Podlasiu przeszkodę z konarów drzew i gałęzi. To trasa kolejowa Ełk-Suwałki, prowadząca do przejścia granicznego na Litwę. Maszynista pociągu, który zauważył przeszkodę, zatrzymał się, a przeszkoda została usunięta. Sprawę bada policja w Suwałkach, zgłoszono ją również Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Akty dywersji w Polsce
W połowie listopada doszło do aktów dywersji. Jeden z nich to uszkodzenie torów kolejowych w miejscowości Mika na trasie kolejowej Warszawa Wschodnia-Dorohusk, drugi to uszkodzenie sieci trakcyjnej w miejscowości Gołąb, również na tej samej trasie. Według śledczych sprawcy - obywatele Ukrainy Oleksandr K. i Yevhenii I. - działali na rzecz rosyjskich służb. Obaj mężczyźni uciekli do Białorusi.
Zobacz wideo Pilne wystąpienie Tuska w Sejmie. "Przekroczono krytyczną granicę"
Jedna osoba w areszcie
W poniedziałek Prokuratura Krajowa poinformowała o postawieniu zarzutu pomocnictwa Volodymyrowi B. Mężczyzna miał we wrześniu tego roku zawieźć Yevheniia I. w rejon planowanych działań dywersyjnych i pomóc mu w rozpoznaniu terenu. Volodymyr B. trafił do aresztu.
Czytaj również: "Sabotaż planowany latami? Nowe ustalenia w sprawie dywersji na kolei".
Źródła: RadioZet.pl, Prokuratura Krajowa



English (US) ·
Polish (PL) ·