Niepokojące słowa Radosława Sikorskiego o USA. "To nie jest dobra wiadomość"

1 miesiąc temu 40

Radosław Sikorski był gościem TVN24. W trakcie rozmowy zdradził swoją opinię na temat trwających negocjacji na linii Waszyngton - Moskwa. Jak zauważył, może dojść do "gospodarczego resetu".

Radosław Sikorski Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Wielki reset kosztem Ukrainy? 

W rozmowie z TVN24 minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski omawiał razem z prowadzącym program Piotrem Kraśką artykuł opublikowany na łamach "Wall Street Journal". Zdaniem autorów USA w negocjacjach z Rosją wcale nie są zainteresowane dobrem Ukrainy, a sprawami biznesowymi. - Wiemy, że na Alasce nie doszło do porozumienia, ale już sam skład delegacji amerykańskich i rosyjskich sugerował, że święci się gospodarczy reset. Wielkie porozumienie amerykańsko-rosyjskie kosztem Ukrainy - uważa minister Sikorski. Stwierdził jednak, że nie wiadomo jeszcze, czy dyplomacja amerykańska będzie chciała zawarcia pokoju jak najszybciej i "za wszelką cenę", ale zastrzegł, że jego zdaniem "jest coś na rzeczy". - Tam są poważni ludzie zaangażowani - mówił. Gdyby tak się stało, to zdaniem Sikorskiego "rząd Donalda Tuska, który kategorycznie opowiada się za prawem międzynarodowym, za gwarancjami, które Ukraina ma od Stanów Zjednoczonych, za kontynuowaniem wspierania Ukrainy, może być niewygodny". 

"Niepokojący splot wydarzeń" 

Radosław Sikorski stwierdził, że plan pokojowy Donalda Trumpa jest wciąż negocjowany. Do USA udaje się ukraińska delegacja, która ma zaproponować kolejną wersję pomysłu na osiągnięcie pokoju. Wiadomo, że nowa wersja w wielu kwestiach będzie się różnić od pierwotnego, 28-punktowego planu Trumpa. Ma przede wszystkim zawierać mniej punktów. - Jak powiadam, ten artykuł twierdzi, że to jest plan części administracji. Tam są różne poglądy, tam są jeszcze reganiści, tam przecież jest kongres. Ten artykuł wywoła spore zainteresowanie i wydaje mi się, że też wytworzy antyciała. Nie wszyscy będą z tego zadowoleni - uważa Sikorski. - Ale dla Europy to nie jest dobra wiadomość. Mamy teraz taki niepokojący splot wydarzeń - dodaje. 

Zobacz wideo Sikorski zwrócił się do Nawrockiego. "Ma pan prawo do nacjonalistycznych poglądów"

Sikorski stanowczo o "kupczeniu ukraińskimi ziemiami"

Rozmowa zeszła na temat jednego z punktów planu pokojowego. Prowadzący dopytywał, czy Amerykanie już pogodzili się z oddaniem Rosjanom Donbasu, całego, również z jego niezajętą do tej pory częścią, która ma być "silnie ufortyfikowana". - Nie, nie. Polska nie będzie brała udziału w kupczeniu ukraińskimi ziemiami. My będziemy takie rzeczy recenzować, a nie je żyrować - odpowiedział minister spraw zagranicznych. - To zdolność agresora do dalszej agresji jest problemem, a nie zdolność ofiary do obronienia się - dodał Sikorski. 

Sikorski liczy na Nawrockiego 

Szef MSZ dodał także, że liczy na kontakty Karola Nawrockiego. Jego zdaniem opozycja wielokrotnie podkreślała, że ma dobre relacje z Viktorem Orbanem i Białym Domem. Sikorski stwierdził, że teraz powinien wykorzystać je prezydent Karol Nawrocki. - Tutaj bym się spodziewał pozytywnej roli prezydenta Nawrockiego, bo jedzie do Orbana, który ma nadzieję na szczyt, na którym to wszystko ma być rzekomo przyklepane - komentował Sikorski. 

Ukraińska delegacja wyjechała do USA

Tymczasem ukraińska delegacja wyjechała do USA na rozmowy o planie pokojowym. Grupą negocjacyjną kieruje Rustem Umierow - szef ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa i Obrony. Przejął tę funkcję po zdymisjonowanym w piątek Andriju Jermaku. Ukraiński prezydent, informując o wyjeździe delegacji negocjacyjnej z Kijowa do USA, napisał, że rozmowy prowadzone będą w niedzielę. Wtedy też oczekuje raportu delegacji, która, jak zaznaczył, ma przygotować określenie kroków zmierzających do zakończenia wojny. Jak dodał, Ukraina kontynuuje współpracę z Ameryką i liczy na to, że wyniki wcześniejszych spotkań w Genewie zostaną teraz dopracowane w Stanach Zjednoczonych. Ukraińska delegacja stoi przed trudnym zadaniem - z przecieków prasowych wiadomo, że brak jest zgody Kijowa co do fundamentalnych dla Ukrainy punktów planu. Ukraińcy nie chcą, tak jak tego oczekuje Kreml, wyrzec się części swoich ziem i suwerenności.

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło