Niepokojące słowa generała po wysadzeniu torów. Mogły być "duże straty wśród ludzi"

2 miesięcy temu 16

Data utworzenia: 17 listopada 2025, 14:05.

Coraz więcej ekspertów komentuje sprawę wysadzenia toru kolejowego na trasie Warszawa-Lublin. — Miejsce moim zdaniem nie jest przypadkowe, jest to zakręt, więc ktoś doskonale wiedział, jak funkcjonuje kolej. Wiedział doskonale, że jeżeli w tym dokładnie miejscu zostanie przeprowadzony taki akt dywersji, to na 100 proc. jest to katastrofa, na 100 proc. są to duże straty wśród ludzi i mówię tu o tych, którzy by zginęli i o tych, którzy na pewno byliby ciężko ranni — powiedział w Polsat News gen. Jarosław Kraszewski.

Miejsce uszkodzenia torów.
Miejsce uszkodzenia torów. Foto: Przemysław Piątkowski / PAP

Premier Donald Tusk, komentując sprawę uszkodzonych torów, powiedział, że jest "to bezprecedensowy akt dywersji wymierzony w bezpieczeństwo państwa polskiego i jego obywateli". — Trwa śledztwo. Tak jak w poprzednich tego typu przypadkach, dopadniemy sprawców, niezależnie od tego, kto jest ich mocodawcą — zapewnił szef rządu.

Dywersja na kolei. "Miejsce nie jest przypadkowe"

Gen. Jarosław Kraszewski mówił w Polsat News, że "szlaki kolejowe nie w całej długości są chronione przez służby ochrony kolei, bo jest to wręcz niemożliwe". Dodał, że "przeprowadzenie, przygotowanie takiego ataku, aktu dywersyjnego jest rzeczą w miarę łatwą i prostą".

Donald Tusk potwierdził eksplozję ładunku na trasie Warszawa-Lublin. Czym jest akt dywersji?

— Miejsce moim zdaniem nie jest przypadkowe, jest to zakręt, więc ktoś doskonale wiedział, jak funkcjonuje kolej. Wiedział doskonale, że jeżeli w tym dokładnie miejscu zostanie przeprowadzony taki akt dywersji, to na 100 proc. jest to katastrofa, na 100 proc. są to duże straty wśród ludzi i mówię tu o tych, którzy by zginęli i o tych, którzy na pewno byliby ciężko ranni — powiedział gen. Kraszewski.

Byłem na poligonie, gdzie testowano Czarne Pantery. Oto co usłyszałem od żołnierzy. "Przepaść"

"Niestety potwierdziły się najgorsze przypuszczenia. Na trasie Warszawa-Lublin (wieś Mika) doszło do aktu dywersji. Eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. Na miejscu pracują służby i prokuratura. Na tej samej trasie, bliżej Lublina, również stwierdzono uszkodzenie" — przekazał rankiem premier Donald Tusk.

(Polsat News, PAP)

Dywersja niedaleko stacji Mika. Minister obrony zapowiedział interwencję wojska!

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło