Niemcy reagują na katastrofę gwiazd w Wiśle. "Ani jednego"

1 miesiąc temu 22

Polscy skoczkowie od jakiegoś czasu walczą o powrót do formy sprzed lat. W miniony weekend z bardzo dobrej strony pokazali się Piotr Żyła i Kacper Tomasiak, którzy znaleźli się w Top 10 konkursu. Z podobnymi problemami mierzą się niemieccy weterani. Tamtejsi dziennikarze piszą już o katastrofie.

Andreas Wellinger podczas konkursu na MŚ w Trondheim Screen Eurosport

W miniony weekend zawody Puchary Świata odbywały się w Polsce. W niedzielę na skoczni w Wiśle najlepiej zaprezentowali się Kacper Tomasiak i Piotr Żyła, którzy zajęli kolejno piąte i siódme miejsce. Punktowali także Maciej Kot, Paweł Wąsek i Kamil Stoch.

Zobacz wideo Gorąco wokół polskich skoków. Chodzi o skład na igrzyska

Niemcy przejechali się po weteranach

Polacy od jakiegoś czasu walczą z kryzysem. Nie tylko my mamy problemy. Po udanych ostatnich latach w dołku znaleźli się Niemcy. Choć na podium w niedzielę stanął Philipp Raimund, to pozostali zawodnicy nie mieli powodów do zadowolenia.

Niemieccy dziennikarze piszą wprost, że "nastroje wśród dwóch doświadczonych narciarzy pozostały przygnębiające" - czytamy w kreiszeitung.de. Mowa o Andreasie Wellingerze i Karlu Geigerze, którzy - zdaniem dziennikarzy - są w kryzysie. "Podczas gdy Geiger nie zakwalifikował się nawet do zawodów, Wellinger ponownie odpadł w pierwszej serii, zajmując 47. miejsce" - przypomniano.

Z kolei niemiecki "Sport" grzmi, że Wellinger był "znów słaby". "Andreas Wellinger nie oddał ani jednego dobrego skoku w Wiśle. Po zajęciu 39. miejsca w sobotę, dwukrotny mistrz olimpijski nie awansował również do drugiej rundy pierwszej trzydziestki w niedzielę, zajmując 47. miejsce" - piszą dziennikarze.

Zobacz też: Nie minęły trzy godziny od konkursu PŚ w Wiśle. Maciusiak ogłasza

Karl Gaiger także nie został oszczędzony przez serwis. "Jeszcze większą porażkę poniósł Karl Geiger, który podobnie jak w piątek nie zakwalifikował się do zawodów, zajmując 54. miejsce. W Pucharze Świata zdarzyło mu się to tylko cztery razy w ciągu 13 sezonów, a teraz dwa razy w ciągu jednego weekendu" - napisano.

"Na trzy tygodnie przed rozpoczęciem Turnieju Czterech Skoczni, czas ucieka zarówno Geigerowi, jak i Wellingerowi" - zaznaczono.

Oba serwisy zastanawiają się, jak potoczą się losy tych dwóch skoczków, którzy niedawno stanowili o sile niemieckiej reprezentacji. Trener reprezentacji Niemiec - Stefan Horngacher ma w poniedziałek podjąć decyzję o tym, co dalej z tymi skoczkami. - Zobaczymy, jak postąpimy - oświadczył w wywiadzie dla stacji telewizyjnej ZDF.

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło