Niecodzienne oświadczenie MSZ Białorusi. Chodzi o akty dywersji w Polsce

1 miesiąc temu 14

MSZ Białorusi: Współpracujemy z Polską

Polska i Białoruś współpracują w celu ustalenia miejsca pobytu dwóch obywateli Ukrainy, podejrzanych o popełnienie przestępstw o charakterze terrorystycznym w Polsce - oznajmił rzecznik MSZ Białorusi Rusłan Warankow w rozmowie z agencją BiełTA. Dodał, że potwierdzono fakt ich wjazdu na terytorium białoruskie i obecnie są poszukiwani. W przypadku odnalezienia te osoby zostaną zatrzymane przez służby. - Później kwestia ich przekazania stronie polskiej będzie rozpatrywana zgodnie z ustaloną procedurą i z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy - zaznaczył. Poinformował, że Polska nie złożyła jeszcze stosownego wniosku o pomoc prawną w tej sprawie.

Przedstawiciel Białorusi wezwany do MSZ. Wręczono mu notę

W środę (19 listopada) do siedziby resortu spraw zagranicznych wezwano białoruskiego charge d’affaires i wręczono mu notę dyplomatyczną, w której znalazł się wniosek "o wydanie dwóch obywateli Ukrainy podejrzewanych o dopuszczenie się na zlecenie służb specjalnych Federacji Rosyjskiej przestępstw o charakterze terrorystycznym w związku ze zdarzeniem w miejscowości Mika oraz miejscowości Gołąb".

Zobacz wideo Pilne wystąpienie Tuska w Sejmie. "Przekroczono krytyczną granicę"

Tusk: Wiemy, kto miał dopuścić się aktów dywersji

Według informacji przekazanych przez Donalda Tuska czynu mieli dopuścić się dwaj obywatele Ukrainy. Jeden z nich miał zostać w maju skazany przez sąd we Lwowie za akty dywersji. Drugi to mieszkaniec Donbasu i były pracownik miejscowej prokuratury, który uciekł na Białoruś. Obaj mieli przedostać się jesienią z Białorusi do Polski, a po akcie dywersji wyjechać przez Terespol.

Czytaj także: Kierwiński ujawnia, ile osób zatrzymały służby. "Państwo polskie cię dopadnie".

Źródła: MSZ Białorus, IAR

Przeczytaj źródło