Alexandria Zahra Jones po latach wróciła do najbardziej bolesnego okresu w swoim życiu. Gdy David Bowie usłyszał diagnozę, miała zaledwie 14 lat i — jak przyznała — sięgnęła po narkotyki i alkohol. W emocjonalnym wpisie na Instagramie ujawniła, że nie było jej przy ojcu w chwili jego śmierci, choć rozmawiała z nim dwa dni wcześniej.
Alexandria Zahra Jones: diagnoza Davida Bowiego była „punktem krytycznym”
Alexandria Zahra Jones, urodzona w 2000 r. córka Davida Bowiego i somalijskiej supermodelki Iman, przez lata trzymała się z dala od blasku fleszy. Podkreślała, że nigdy nie chciała wybić się na nazwisku słynnego ojca ani matki. Teraz zrobiła wyjątek i wróciła pamięcią do ostatnich miesięcy życia artysty.
We wpisie na Instagramie Alexandria Zahra Jones przyznała, że moment, w którym jej ojciec usłyszał diagnozę, był dla niej „punktem krytycznym”. Miała wówczas zaledwie 14 lat. Jak wyznała, już wtedy bała się o przyszłość swojej rodziny.
„Kiedy mój tata został zdiagnozowany, to był dla mnie punkt krytyczny. Miałam zaledwie 14 lat. Już wtedy bałam się, jak będzie wyglądała przyszłość mojej rodziny i nas wszystkich. Czułam się załamana, zanim jeszcze to się stało, i nie chciałam tkwić w tym samym miejscu i patrzeć, jak wszystko się rozpada. Wtedy sięgnęłam po narkotyki i alkohol” — napisała.
W czasie gdy Alexandria Zahra Jones zmagała się z własnymi demonami, David Bowie przegrywał walkę z rakiem wątroby.
ZOBACZ TEŻ: Myśleli, że to piosenka o żonie słynnego muzyka. Prawda o kultowym hicie lat 70. zaskakuje
Narkotyki, zaburzenia odżywiania i przymusowe leczenie córki Davida Bowiego
Problemy Alexandrii Zahry Jones nie ograniczały się wyłącznie do uzależnień. Jako nastolatka zmagała się również z zaburzeniami odżywiania i samookaleczaniem. Wielokrotnie trafiała na terapie.
Gdy David Bowie i Iman zrozumieli, że nałogi córki wymykają się spod kontroli, podjęli decyzję o przymusowym leczeniu. Alexandria opisała dramatyczne okoliczności tamtego dnia.
„Pewnego dnia zbierałam się do szkoły, a mama zawołała mnie do salonu. Tata przeczytał mi list. Nie wszystko pamiętam, ale ostatnie zdanie brzmiało: »Przepraszam, że musimy to zrobić«” — wspominała.
Jak ujawniła, z domu zabrało ją wówczas dwóch obcych mężczyzn.
Ośrodek na odludziu i ponad rok terapii
Alexandria Zahra Jones trafiła do ośrodka na odludziu, gdzie przebywała około trzech miesięcy. Następnie na ponad rok została skierowana do szkoły z internatem, w której kontynuowała leczenie.
Był to czas, gdy David Bowie zmagał się z rakiem wątroby i — jak podano — zaczął przegrywać walkę z chorobą. Córka artysty przechodziła intensywną terapię, pozostając z dala od domu i rodziny.
Ostatnia rozmowa dwa dni przed śmiercią Davida Bowiego
Najbardziej poruszające słowa Alexandria Zahra Jones skierowała do mediów społecznościowych, gdy odniosła się do doniesień prasowych po śmierci ojca.
„Gdy przeczytałam w prasie, że zmarł w otoczeniu całej rodziny, zrobiło mi się niedobrze. Tak, wszyscy tam byli — oprócz mnie” — wyznała.
Podkreśliła jednak, że miała możliwość rozmowy z ojcem dwa dni wcześniej, w jego urodziny.
„Miałam ten luksus, że mogłam z nim porozmawiać dwa dni wcześniej, w jego urodziny. Powiedziałam mu, że go kocham, a on to odwzajemnił” — napisała.
Wyznanie Alexandrii Zahry Jones rzuca nowe światło na ostatnie miesiące życia Davida Bowiego i pokazuje dramat nastolatki, która w obliczu choroby ojca zmagała się z uzależnieniem, zaburzeniami odżywiania i przymusowym leczeniem.
Córka artysty zdecydowała się przerwać milczenie i opowiedzieć o doświadczeniach, które — jak sama przyznała — na zawsze naznaczyły jej życie.
Źródło: Plejada, Instagram

4 godziny temu
5







English (US) ·
Polish (PL) ·