Nie czekali do końca meczu. Hiszpanie piszą wprost o rywalu Lewandowskiego

3 tygodni temu 14

Od ostatniej bramki Roberta Lewandowskiego w La Liga minął już prawie miesiąc - polski napastnik nie trafił do siatki w meczu Barcelony od 22 listopada, gdy zdobył gola w meczu z Athletikiem Bilbao (4:0). W grudniu kapitan reprezentacji Polski zagrał tylko jeden mecz ligowy. W starciach z Realem Betis i Osasuną od początku do końca grał Ferran Torres.

Zobacz wideo Kosecki z mocnym przesłaniem w sprawie piłkarzy Legii: Współczuję im. Cierpią na tym ich bliscy

Tak ocenili Torresa w meczu z Villarrealem. Lewandowski go zastąpi?

Hiszpan za to zaufanie Hansiego Flicka odwdzięczył się natychmiast - z Realem Betis zdobył hat-tricka. W starciu z Osasuną nie poszło mu tak dobrze - skończył je bez gola - ale i tak zebrał w hiszpańskich mediach dość dobre oceny. A jak było w pierwszej połowie dzisiejszego meczu z Villarrealem?

Barcelona nie weszła w ten mecz najlepiej i początkowo więcej zagrożenia tworzyli gospodarze, ale podopieczni Hansiego Flicka i tak dali radę wyjść na prowadzenie już w 12. minucie. Pomógł im Santi Comesana, który faulował w polu karnym. Jedenastkę wykorzystał Raphinha. W 38. minucie sytuacja Barcelony stała się jeszcze lepsza - za bezsensowny, brutalny faul na Lamine Yamalu czerwoną kartką został ukarany Renato Veiga.

A jak do przerwy zagrał Ferran Torres? Poziomem swojej gry dopasował się do większości drużyny i nie był zbyt widoczny. I widać to również po ocenach w hiszpańskich mediach.

Kataloński "Sport" dał Torresowi ocenę "6" w dziesięciostopniowej skali. "Ciężko pracował w pressingu i dużo biegał, żeby tworzyć przestrzenie. Nie był zbyt często przy piłce. Niewidoczna praca" - czytamy.

"Wygląda na to, że Ferran Torres wygrał z Lewandowskim. Zawodnik z Walencji ponownie znalazł się w pierwszym składzie. Nie odgrywa on jednak znaczącej roli w tym meczu. Praktycznie nie dotknął piłki" - stwierdziła "Marca", która dała mu ocenę "5".

Czy w drugiej połowie na boisku pojawi się Robert Lewandowski? Okaże się już wkrótce. Zachęcamy do śledzenia relacji z tego spotkania w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Przeczytaj źródło