Nowelizacja w sprawie neutralności ogłoszeń o pracę i informowaniu o wysokości wynagrodzenia to akt całkowicie zbędny, w sferze merytorycznej pozbawiony jakichkolwiek wartościowych treści. Przepisy te najpewniej będą martwe - pisze dr hab. Stefan Płażek z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Pod koniec ubiegłego roku, 24 grudnia 2025 r., weszła w życie zmiana k.p. ustanowiona nowelizacją z 4 czerwca 2025 r., potwierdzająca w moim przekonaniu tezę, że prawa pracy w Polsce to – tak w ogóle – już nie ma. To, co jest, stanowi już jedynie zlepek coraz bardziej pozbawionych sensu i znaczenia regulacji, skupionych wokół aktu od początku lichego i prowizorycznego, a trwającego mimo to od ponad półwiecza jedynie dzięki trwożliwości wszystkich kolejnych ekip rządzących. Nawet te sensowne, a coraz mniej liczne przepisy materialnoprawne zawarte w k.p. tracą swe realne znaczenie wobec nieznanej w dziejach zapaści systemu sądowego mającego stać na straży ich przestrzegania. Cóż bowiem komu po prawach, skoro wyrok je zasądzający osiągnie się po 3–4 latach procesu?
Nie tylko jawność płac i neutralność ogłoszeń o prace. Licha jakość prawa wspólnotowego dotyczącego zatrudniania
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Dr hab. Stefan Płażek
dr hab. nauk prawnych (Uniwersytet Jagielloński), adwokat
Zobacz
Popularne Zobacz również Najnowsze
Przejdź do strony głównej

4 dni temu
11





English (US) ·
Polish (PL) ·