Nawrocki z żoną wygwizdani w Operze Narodowej. Prezydent reaguje

1 miesiąc temu 23

Karol Nawrocki zawsze jest miło witany na stadionach piłkarskich. Kiedy jednak pojawił się razem z żoną w Operze Narodowej, to kilka osób ich wygwizdało. Prezydent RP został zapytany o tę sytuację w "Kanale Zero" i... odpowiedział w mocny sposób z wykorzystaniem retoryki sportowej.

Karol Nawrocki wraz z małżonką Martą Nawrocką Fot. Michał Borowczyk / Agencja Wyborcza.pl

Karol Nawrocki wielokrotnie podkreślał, że kocha sport, a w szczególności piłkę nożną i boks. Już w roli prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej nie raz gościł na meczach piłkarskich. Na stadionach jest witany przez kibiców gromkimi brawami. Niedawno musiał się jednak zderzyć z zupełnie inną sytuacją. Mowa o wizycie w Operze Narodowej. 

Zobacz wideo Takie były objawy nieuleczalnej choroby Marcina Bułki

Nawrocki nie ma wątpliwości. "Żywioł stadionu"

Nawrocki był gościem "Kanału Zero" podczas programu charytatywnego, w którym zbierano pieniądze na pomoc trzem chłopcom dotkniętym dystrofią mięśniową Duchenne'a. Zresztą sam prezydent wraz z małżonką przekazali kilka przedmiotów na licytację. 

W trakcie audycji nie brakowało trudnych pytań ze strony widzów, czy też prowadzącego Krzysztofa Stanowskiego. W jednym momencie dziennikarz odniósł się do sytuacji z Opery Narodowej. 

- Na stadionach witają pana brawami, ale w filharmonii ostatnio parę osób gwizdało - wprost przyznał Stanowski.

Nawrocki podkreślił, że na samym początku nie miał odczucia, że został źle przywitany. Dopiero później zdał sobie sprawę z tego, co miało miejsce. Użył przy tym sformułowania związanego z piłką nożną.

- Byliśmy z żoną w Operze Narodowej i mieliśmy głębokie wrażenie, że przywitano nas w sposób cywilizowany, brawami. A potem widziałem na filmie, że kilka osób rzeczywiście gwizdało. Nie wiem, czy Opera jest miejscem, w którym powinien dominować żywioł stadionu - odpowiedział Nawrocki.

Żart Stanowskiego. W tle kibice Arki Gdynia

Później Stanowski zażartował, że być może osobami, które nie przywitały prezydenta w należyty sposób, byli fani Arki Gdynia. To w końcu odwieczny rywal Lechii Gdańsk, której Nawrocki mocno kibicuje. Ten z uśmiechem na twarzy odpowiedział w wymowny sposób. - Chyba kibice Arki nie mieli z tym nic wspólnego. Jestem o tym przekonany - ocenił.  

Czytaj także: Wielkie rozczarowanie faworyta na koniec roku. Oto tabela I Ligi

Co ciekawe, w trakcie programu było kilka sportowych wątków. A jeden zaskoczył słuchaczy, ponieważ z prezydentem miał okazję porozmawiać Piotr Staruchowicz, gniazdowy Legii Warszawa. "Staruch" poprosił o ułaskawienie - otrzymał dwuletni zakaz stadionowy za mecz w Lublinie, który odbył się w marcu tego roku. Nawrocki zna całą sprawę, ale nie powiedział, jaką podejmie decyzję. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło