Nawrocki kontra Tusk. W tle awanse w służbach specjalnych. Politolog wskazał, co zaognia sprawę

1 miesiąc temu 21

- Sytuacja, w której bezpieczeństwo państwa może być złożone na ołtarzu rywalizacji politycznej, jest niepożądana z punktu widzenia systemu politycznego, jednak wpisuje się w dominujący w Polsce model - mówi Gazeta.pl politolog, dr Maciej Onasz.

Donald Tusk i Karol Nawrocki (zdjęcie archiwalne) Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Karol Nawrocki kontra rząd Donalda Tuska

Konflikt między prezydentem Karolem Nawrockim a rządem trwa. Teraz podsyca go sprawa służb specjalnych, prezydent odmówił bowiem podpisania awansów na pierwszy stopień oficerski dla 136 funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

- Prezydent nie tylko odmówił podpisania awansów na pierwszy stopień oficerski, ale również solidnie umotywowanych wniosków o odznaczenia i ordery - informował TVN24, a doniesienia potwierdził rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. W rozmowie ze stacją sprecyzował, że akceptacji prezydenta nie zyskało 130 takich wniosków. Koordynator służb specjalnych minister Tomasz Siemoniak dodał, że niektóre z nich dotyczyły osób, które walczą z aktami dywersji na zlecenie obcych służb.

Zobacz wideo Nawrocki odpowiada Żurkowi w sprawie nominacji sędziowskich

To "sabotaż wymierzony w bezpieczeństwo państwa" - komentował decyzję prezydenta Donald Tusk, a do wpisu premiera odniósł się Tomasz Siemoniak: "Nie rozumiem i nikt nie rozumie, jak prezydent może uderzać w funkcjonariuszy służb specjalnych. Oni strzegą naszego bezpieczeństwa. Nie są z żadnej partii". 

Konstytucja pod wpływem interpretacji

Dr Maciej Onasz, politolog z Uniwersytetu Łódzkiego, poproszony przez nas o komentarz w tej sprawie ocenił, że "mamy do czynienia z bardzo ostrą rywalizacją na linii rząd - szczególnie premier - kontra prezydent". - Sprawę zaognia fakt, że twórcy obecnie funkcjonującej konstytucji zakładali, iż politycy, którzy piastują najważniejsze funkcje państwowe będą wykazywać przynajmniej minimalną wolę współpracy. To dlatego w tym akcie prawnym nie wszystko opisano w sposób skrajnie dokładny, niewymagający interpretacji - tłumaczył ekspert w rozmowie z Gazeta.pl.

Politolog dodał, że dzisiaj tej woli brakuje, a obie strony wykorzystują rywalizację w celach politycznych. - Budują swoje narracje, zgodnie z którymi to ten drugi ośrodek władzy osłabia poziom bezpieczeństwa państwa. Niestety, z perspektywy procesu politycznego nie ma znaczenia, kto ma rację. Istotne jest, która ze stron skuteczniej przebije się ze swoją opowieścią. Sytuacja, w której bezpieczeństwo państwa może być złożone na ołtarzu rywalizacji politycznej, jest oczywiście niepożądana z punktu widzenia systemu politycznego, jednak wpisuje się w dominujący w Polsce model - podsumował dr Maciej Onasz.

Głos w sprawie zabrała również prof. Maria Wincławska z UMK w Toruniu. - W moim przekonaniu pan prezydent Karol Nawrocki, blokując awanse służb specjalnych, przekracza uprawnienia konstytucyjne głowy państwa, a co więcej wykorzystuje awanse w konflikcie politycznym z rządem. Kiedyś mieliśmy do czynienia z tzw. falandyzacją prawa, a teraz powinniśmy poszukać słowa, które opisałoby to, w jaki sposób prezydent stara się nadinterpretować swoje kompetencje zdefiniowane w konstytucji - powiedziała ekspertka w Gazeta.pl.

Karol Nawrocki protestuje w sprawie Sławomira Cenckiewicza?

Karol Nawrocki powody swojej decyzji wyjaśniał 7 listopada. - Odmówiono udzielenia istotnych informacji dotyczących bezpieczeństwa państwa przedstawicielowi prezydenta podczas posiedzenia Kolegium ds. służb specjalnych. Odwołano cztery moje spotkania z szefami służb specjalnych - to właśnie na nich miały zostać omówione kluczowe kwestie dla bezpieczeństwa Polski; miały też zapaść decyzje dotyczące nominacji oficerskich - mówił prezydent.

Według doniesień "Gazety Wyborczej" chodziło o sprawę szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenkiewicza, który ma nie posiadać poświadczenia bezpieczeństwa, w związku z czym nie ma dostępu do informacji niejawnych. Jest to związane z prokuratorskimi zarzutami dotyczącymi odtajnienia fragmentów planu obronnego Polski "Warta". BBN twierdzi, że jest inaczej. "Szef BBN prof. Sławomir Cenckiewicz posiada poświadczenia bezpieczeństwa w zakresie dostępu do informacji niejawnych krajowych i międzynarodowych" - napisano w komunikacie.

Ustalenia Gazeta.pl na temat awansówznajdują się w artykule Marty Rawicz: "Rząd nie wyklucza, że ponowi wnioski o awanse w specsłużbach. Czeka na ruch prezydenta".

Źródła:Gazeta.pl, TVN24, Tomasz Siemoniak (X), Donald Tusk (X), BBN, Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Gazeta Wyborcza

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło