Premier Donald Tusk dał się namówić młodym influencerom na pizzę. Wcześniej na podobny krok zdecydował się prezydent Karol Nawrocki.
Premier Donald Tusk w niedzielę 16 listopada pojawił się na Stadionie Narodowym. Oglądał finał II edycji turnieju „Z Orlika na Stadion” i powiedział kilka słów do młodych piłkarzy.
Tusk pójdzie na pizzę z młodzieżą?
– Zacznę od gratulacji. Tu są przyszli bohaterowie stadionów świata, nie tylko naszego, PGE Narodowego. Jestem przekonany, że też wczorajszy mecz i dobra gra naszych była dla Was też świetną inspiracją – mówił polityk, odwołując się do remisu Polski z Holandią.
W finałowych rozgrywkach na PGE Narodowym rywalizowały najlepsze dziewczęce i chłopięce drużyny z całego kraju w kategoriach wiekowych U-13, U-14 i U-15. Łącznie do drugiej edycji zgłosiło się prawie 12 tysięcy zespołów.
Na wydarzeniu obecni byli też młodzi influencerzy, którzy postanowili zaprosić premiera na pizzę. Najpewniej ośmielił ich niedawny sukces młodzieży z Wolanowa, której udało się zjeść kebaba z prezydentem.
– To gdzie, w Gdańsku? Będzie najprościej. Ale jak my się umówimy? Pół miliona lajków, tak? – mówił Tusk. Na dalsze wiadomości w tej sprawie ma oczekiwać na Instagramie. Trzeba przyznać, że rzucił swoim rozmówcom nieco większe wyzwanie niż Karol Nawrocki. Prezydent próg „lajków”, czyli polubień pod wiadomością, ustalił na zaledwie 4.
Nawrocki na kebabie w Wolanowie
Prezydent Nawrocki na otwarciu roku szkolnego dał się namówić na wizytę w kebabie w Wolanowie. Na początku października przybył do baru Shawerma Kebab i razem z uczniami zjadł obiecaną potrawę. O kulisach wydarzenia opowiedziała dziennikarzom „Faktu” właścicielka lokalu, Anita Nowińska-El Katsha.
– Wszystko było utrzymywane w tajemnicy. Kancelaria skontaktowała się z rodzicami chłopców, ale prosili, żeby niczego nam nie zdradzali – mówiła. Przyznała, że pojawienie się funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa przed jej lokalem mocno ją zaskoczyło. SOP dokonał kontroli budynku i dopiero wtedy pojawił się prezydent.
Nawrocki zamówił dużą porcję „prezydenckiego” kebaba ze specjalnym sosem. – Zajęło mi to dosłownie dwie minuty. Chciałam, żeby był inny niż standardowe kebaby. Wiedziałam, że prezydent lubi ostre smaki, ale nasz ostry sos jest bardzo intensywny, więc połączyłam go z sosem serowym – opowiadała pani Anita.
Czytaj też:
Uczniowie zaprosili Nawrockiego na kebaba. Tak zareagował prezydentCzytaj też:
Donald Tusk pojawił się na PGE Narodowym. Wymowny przekaz do kibiców



English (US) ·
Polish (PL) ·