Nastolatek uciekając przed policją, rozbił się o rury ciepłownicze. Wiktoria walczyła o życie dwa tygodnie

17 godziny temu 7

Data utworzenia: 14 stycznia 2026, 11:15.

Volkswagen prowadzony przez 18-latka, który nie posiadał prawa jazdy, nie zatrzymał się do kontroli drogowej i chwilę później uderzył w rury ciepłownicze. Niestety, po niemal dwóch tygodniach walki lekarzy o życie nastoletniej Wiktorii, w nocy z 14 stycznia przekazano informację o jej śmierci. Obrażenia głowy i klatki piersiowej okazały się zbyt rozległe.

W Częstochowie doszło do tragicznego wypadku drogowego, w wyniku którego ranne zostały cztery osoby. Najcięższych obrażeń doznała 17-letnia dziewczyna. Foto: KMP Częstochowa / Materiały policyjne

Do wypadku doszło we wtorek wieczorem, 30 grudnia, na ulicy Lourdyjskiej w Częstochowie. Policjanci zauważyli volkswagena, którego kierowca nie użył kierunkowskazu podczas zjazdu z ronda. Próba zatrzymania zakończyła się ucieczką. 18-latek wyłączył światła i skierował się w stronę osiedla Wyczerpy-Aniołów. Na ulicy Lourdyjskiej stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w rury ciepłownicze.

Jak informował przedstawiciel firmy Eko Team Częstochowa, temperatura wody w rurach sięgała 100 stopni Celsjusza. Gdyby doszło do jej wycieku do wnętrza pojazdu, skutki mogłyby być jeszcze tragiczniejsze.

Częstochowa: śmierć 17-letniej Wiktorii po wypadku volkswagena

Pasażerkami były trzy nastolatki w wieku od 15 do 17 lat. Służby wydobyły rannych z wraku i przewiozły do szpitala. Stan 17-letniej pasażerki od początku określano jako ciężki. Niestety, po niemal dwóch tygodniach walki lekarzy o życie nastolatki, w nocy z 14 stycznia przekazano informację o jej śmierci. Obrażenia głowy i klatki piersiowej okazały się zbyt rozległe.

Policja potwierdziła, że kierowca był trzeźwy, jednak pobrano mu krew do dalszych badań pod kątem obecności środków odurzających.

Wobec śmierci 17-letniej Wiktorii sytuacja prawna 18-letniego kierowcy, Antoniego O., znacząco się zaostrzyła. Początkowo usłyszał zarzuty spowodowania wypadku z ciężkimi obrażeniami ciała, jednak teraz prawdopodobnie zostaną zmienione na zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi do 8 lat więzienia.

Mimo wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie, Sąd Rejonowy w Częstochowie zastosował wobec Antoniego O. dozór policyjny, poręczenie majątkowe w wysokości 20 tys. zł oraz zakaz opuszczania kraju. Rzecznik prokuratury zapowiedział złożenie zażalenia na tę decyzję, podkreślając wysoką grożącą karę i ryzyko matactwa.

Zobacz także: Wolontariuszka WOŚP zginęła tuż przed domem. Nowe informacje

/3

KMP Częstochowa / Materiały policyjne

Zjeżdżając z ronda kierowca nie włączył kierunkowskazu. Dlatego policja zdecydowała się zatrzymać auto do kontroli.

/3

KMP Częstochowa / Materiały policyjne

Antoni O. zlekceważył jednak sygnały do zatrzymania, wyłączył światła i pojechał dalej.

/3

KMP Częstochowa / Materiały policyjne

Młody kierowca nie dostosowując prędkości do warunków drogowych zjechał z jezdni i uderzył w rury ciepłownicze.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło