Narciarz uderzył w armatkę śnieżną. GOPR apeluje po serii interwencji w Beskidach

5 dni temu 9
  • Ograniczona widoczność, niskie temperatury i śnieg sprawiają, że warunki na beskidzkich szlakach są bardzo trudne - ostrzegają ratownicy GOPR. Turyści planujący górskie wędrówki muszą być odpowiednio przygotowani i zachować szczególną ostrożność. Rozwagę należy zachować także na stokach narciarskich.

    • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

    Jak informują goprowcy, w środę rano widoczność w dolinach Beskidów nie przekraczała 1 kilometra. W wyższych partiach gór występowały zamglenia, a temperatura nad ranem spadła do -10 stopni Celsjusza. Na szlakach panują typowo zimowe warunki.

    Warunki w Beskidach są zimowe - podkreślił ratownik dyżurny Grupy Beskidzkiej GOPR ze stacji w Szczyrku.

    Na Babiej Górze obowiązuje pierwszy, najniższy stopień zagrożenia lawinowego. Zamknięty pozostaje najtrudniejszy szlak w Beskidach - żółty, zwany Percią Akademików. W wyższych partiach gór leży kilkanaście centymetrów śniegu, najwięcej na Hali Miziowej (30 cm) oraz na Markowych Szczawinach (16 cm).

    Ratownicy GOPR apelują do turystów o rozwagę i odpowiednie przygotowanie do wędrówek. Niezbędne są ciepłe ubrania, raczki, naładowany telefon z aplikacją "Ratunek" oraz powerbank. Przypominają także, że zmrok zapada wcześnie, co dodatkowo utrudnia poruszanie się po szlakach.

    W górach działają koleje linowe i ośrodki narciarskie, jednak goprowcy przestrzegają przed brawurą. Tylko we wtorek interweniowaliśmy 35 razy. Jeden z wypadków był poważny: w Szczyrku narciarz uderzył w armatkę śnieżą. W poważnym stanie trafił do szpitala - poinformował ratownik GOPR.

    W razie wypadku w górach należy dzwonić pod bezpłatny numer alarmowy GOPR: 985 lub 601 100 300.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

Przeczytaj źródło