Nagle nad stadionem pojawił się dron. Decyzja mogła być tylko jedna

1 miesiąc temu 18

Liga ukraińska toczona jest w cieniu pełnoskalowej wojny, która od 2022 roku w kraju napadniętym przez Rosję. Ostatnio znów doszło do mrożącego krew w żyłach zdarzenia. Spotkanie musiało zostać odwołane. Wszystko przez dron, który pojawił się nad stadionem.

Dron nad stadionem fot. screen telegram

Od 2022 roku dla wielu normalne życie w Ukrainie nie istnieje. Niepodległe państwo zostało napadnięte przez swojego sąsiada - Rosję. Odcisnęło to piętno na wielu dziedzinach życia - także na sporcie. Granie w piłkę nożną często schodzi na dalszy plan, ale rozgrywki ligowe toczą się swoim rytmem. Niekiedy dochodzi do sytuacji, do których ludzie nie są na co dzień przyzwyczajeni.

Zobacz wideo Marcin Bułka ujawnia, co usłyszał od lekarki. "Chciało mi się płakać"

Odwołali mecz. Wszystko przez drona

"Wrogi szahid przeleciał nad boiskiem piłkarskim domowego stadionu klubu z Czernihowa, grającego w ukraińskiej pierwszej lidze. Rosja nadal terroryzuje spokojne ukraińskie miasta, wystrzeliwując w ich kierunku rakiety i drony. Jeden z ostatnich ataków miał miejsce na stadionie domowym klubu piłkarskiego Czernihów, Chernihiv Arena" - pisze portal blik.ua. 

Jak podaje źródło mecz, który miał się rozpocząć o 11:00 w środę 4 grudnia, nie doszedł do skutku, bowiem nad stadionem zauważono wrogiego myśliwca. Czernihów - miasto w północno-wschodniej Ukrainie - doświadczyło już okrucieństwa wojny wcześniej. Stadion im. Jurija Gagarina, gdzie swoje mecze rozgrywała Desna został ostrzelany.

Ukraińcy - w tym piłkarze - wciąż żyją marzeniami o wolnej ojczyźnie. - Kiedy w 2014 roku zostaliśmy zmuszeni do opuszczenia Doniecka, nadal grałem w młodzieżowej drużynie Szachtara. Nigdy nie miałem okazji wystąpić na Donbas Arenie jako zawodnik pierwszego zespołu. Myślę, że dla każdego z chłopaków tamten okres był szczególny. To były wyjątkowe emocje. Donieck to jest nasz dom i naprawdę każdy mecz był dla całego miasta świętem. Marzę o tym, żeby zagrać na wypełnionej po brzegi Donbas Arenie - tak w październiku, w rozmowie ze Sport.pl, mówił kapitan  Szachtara Donieck i reprezentacji Ukrainy. Kto wie? Być może jego pragnienie w przyszłości się spełni.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło