MSZ Ukrainy interweniuje ws. sytuacji w polskiej szkole. Chodzi o córkę znanego zawodnika

3 tygodni temu 22

"Takie podejście, jak do Darii, jest absolutnie nie do przyjęcia" - to reakcja szefa MSZ Ukrainy na szykany, jakich miała doznać w szkole w Warszawie córka siatkarza PlusLigi Jurija Gladyra. Powodem miała być narodowość nastolatki - podał "Przegląd Sportowy", który opisał sprawę.

Andrij Sybiha Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Skandal w szkole w Warszawie: Hejt na nastolatkę z powodu pochodzenia

"Przegląd Sportowy" opisał, jak miały wyglądać prześladowania 15-letniej Darii Gladyr, córki Jurija Gladyra, siatkarza PlusLigi, obecnie grającego w Aluronie CMC Warta Zawiercie. Gladyr od 2014 roku ma również polskie obywatelstwo. Przed przyjazdem do Polski grał w Kijowie i Czerkasach. Rozegrał również po jednym sezonie w barwach Fenerbahçe Stambuł i Emma Villas Siena. Córka Gladyra nagle zaczęła otrzymywać obraźliwe, wulgarne wiadomości głosowe od innych uczniów swojej szkoły z powodu swojego pochodzenia - podał portal. Ustalił, że nastolatka była też nękana bezpośrednio, na terenie szkoły. "Szkoda, że trzeba wracać do spraw haniebnego traktowania Ukraińców w Polsce. Ale takie podejście, jak do Darii, jest absolutnie nie do przyjęcia" - zareagował w zdecydowanych słowach minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. 

Interwencja Sybihy 

Szef ukraińskiej dyplomacji poinformował na Facebooku, że poruszył temat Darii Gladyr w czasie piątkowej rozmowy z Radosławem Sikorskim. "Otrzymałem zapewnienie, że strona polska zareaguje i zareaguje odpowiednio. (...) W naszym wspólnym interesie leży zapobieganie takiej niechęci i reagowanie na nią" - podkreślił Sybiha. Dodał, że "jako minister spraw zagranicznych Ukrainy nalega na sprawiedliwą karę tych, którzy pozwalają sobie na ksenofobiczne sprawy przeciwko Ukraińcom zarówno w Polsce, jak i w innych państwach". "Ukraińcy zdecydowanie nie zasłużyli na taką postawę" - oświadczył. Wpis zakończył stanowczo: "Nie będziemy tego tolerować".

Zobacz wideo Larry Ellison. Wybraliśmy postać roku

Wizyta Zełenskiego w Polsce

Sybiha towarzyszył prezydentowi Ukrainy podczas piątkowej (19 grudnia) wizyty w Polsce. Po przedpołudniowych rozmowach w Pałacu Prezydenckim Wołodymyr Zełenski spotkał się z marszałkami Sejmu i Senatu, a następnie udał się do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Tam podjął go premier Donald Tusk i przekazał informacje z unijnego szczytu. 27 państw zgodziło się na udzielenie Kijowowi pożyczki w wysokości 90 mld euro. Tusk, zwracając się do Zełenskiego, nawiązał też do jego lutowej wizyty w Białym Domu. Donald Trump powiedział wówczas prezydentowi Ukrainy, że nie ma w ręku "żadnych kart", by móc negocjować z Rosją. - Jestem przekonany, że macie silniejsze karty teraz, choć wiem, że pan nie grywa w karty, jak sam pan mówił - powiedział Tusk. - Czasami się zdarza - odparł Zełenski. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło