Nie dopełnić obowiązków służbowych mieli dwaj strażnicy, podczas pracy których podejrzany o zabójstwo Bartłomiej B. uciekł ze szpitala psychiatrycznego. Sąd uznał winę strażników i skazał ich na rok więzienia.
Fot. Robert Robaszewski / Agencja Wyborcza.pl
Rok więzienia w zawieszeniu
Sąd Rejonowy w Zamościu skazał dwóch funkcjonariuszy Służby Więziennej na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, grzywnę oraz czteroletni zakaz wykonywania zawodu. Wyrok według PAP zapadł na podstawie wniosku prokuratora o dobrowolne poddanie się karze. Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu Rafał Kawalec, w noc ucieczki Bartłomieja B. strażnicy spali. - Przy zakończeniu służby nie wiedzieli, że aresztowany uciekł - poinformował prokurator cytowany przez RMF FM, które powołuje się na PAP. Śledczy ustalili także, że mężczyźni pozostawili podejrzanego bez nadzoru i korzystali z prywatnych telefonów komórkowych.
Proces dwóch kolejnych strażników
To jednak nie koniec sprawy. Akt oskarżenia objął czterech funkcjonariuszy. Dwóch przyznało się do winy i dobrowolnie poddało karze, natomiast wobec pozostałych dwóch proces trwa od 4 listopada. Prokuratura zarzuca im m.in. zbyt luźne zapięcie kajdanek, co umożliwiło ich zdjęcie. W trakcie śledztwa nie przyznali się do winy. Kolejna rozprawa odbędzie się 16 grudnia. Za zarzucane im czyny grozi do trzech lat więzienia. Kluczowe dowody w sprawie stanowią nagrania z monitoringu.
Zobacz wideo Przez niepodawanie narodowości sprawców Niemcy myślą, że wszyscy przestępcy to imigranci
Jak doszło do ucieczki Bartłomieja B.
Bartłomiej B., podejrzany o zabójstwo brata i ojca, został w październiku 2024 roku skierowany na obserwację sądowo-psychiatryczną do szpitala w Radecznicy. W nocy z 6 na 7 października miał wykorzystać nieuwagę strażników, zdjąć kajdanki z rąk i nóg, a następnie uciec przez rozgiętą kratę w oknie łazienki. Uciekinier pozostawał w ukryciu przez 10 dni. Policja namierzyła go w pustostanie na Podkarpaciu, gdzie został zatrzymany. We wrześniu 2025 roku Bartłomiej B. został prawomocnie skazany na 30 lat więzienia. Wcześniej w lipcu 2024 roku Bartłomiej B. zamordował ojca i brata siekierą. Jako powód podawał konflikt rodzinny. Przyznał się do winy. Po tej ucieczce także szef służby więziennej na Lubelszczyźnie stracił stanowisko.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!



English (US) ·
Polish (PL) ·