Młody sportowiec oddał życie, ratując przyjaciółkę. Ujawniono kolejną ofiarę pożaru w Szwajcarii

1 tydzień temu 12

Noworoczna noc, która miała być symbolem radości i nowego początku, przerodziła się w dramat o niewyobrażalnej skali. Wydarzenia, do których doszło w jednym z alpejskich kurortów, poruszyły opinię publiczną w całej Europie i odsłoniły historię niezwykłej odwagi, która na zawsze pozostanie w pamięci świadków.

  • Pożar w popularnym klubie podczas nocy sylwestrowej
  • Heroiczna postawa 17-letniego pięściarza
  • Żałoba, śledztwo i pamięć o ofiarach

Pożar w klubie w Crans-Montana. Dramatyczny przebieg wydarzeń

Do tragedii doszło w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia w ekskluzywnym kurorcie Crans-Montana w Szwajcarii. W podziemnym klubie La Constellation, gdzie setki osób świętowały nadejście Nowego Roku, nagle wybuchł pożar. Ogień rozprzestrzeniał się w błyskawicznym tempie, a gęsty, toksyczny dym w krótkim czasie wypełnił wnętrza lokalu.

Warunki ewakuacji okazały się skrajnie trudne. Wąskie przejścia, schody prowadzące na powierzchnię oraz chaos wywołany paniką sprawiły, że wiele osób zostało uwięzionych. Bilans tragedii jest wstrząsający – zginęło co najmniej 40 osób, a 121 zostało rannych, część z nich ciężko poparzona lub podtruta dymem. Skala zniszczeń i stan ofiar sprawiły, że identyfikacja niektórych ciał wymaga specjalistycznych badań.

Die Tragödie rund um das verheerende Feuer in Crans-Montana erschüttert die Menschen tief. Unter den Todesopfern ist auch Benjamin Johnson. https://t.co/hev0ZDFOyh

— heute.at (@Heute_at) January 4, 2026

Benjamin Johnson nie uciekł. Wybrał ratunek dla drugiego człowieka

Wśród ofiar znalazł się 17-letni Benjamin Johnson – młody, niezwykle utalentowany pięściarz, związany z Club Lausannois de Boxe. Zamiast ratować się w pierwszej kolejności, chłopak podjął dramatyczną decyzję, która kosztowała go życie.

Z relacji świadków wynika, że Benjamin pomógł swojej bliskiej przyjaciółce wydostać się z płonącego lokalu. Gdy sytuacja stawała się coraz bardziej beznadziejna, skupił się na jej bezpieczeństwie, torując jej drogę ucieczki. Sam nie zdołał już opuścić budynku.

Jego postawa została potwierdzona przez służby oraz organizacje sportowe. Szwajcarska Federacja Boksu w oficjalnym komunikacie nazwała go bohaterem, podkreślając, że oddał życie, ratując drugiego człowieka. Prezes SwissBoxing Amir Orfia zaznaczył, że czyn Benjamina był naturalnym odruchem osoby, która zawsze stawiała innych ponad sobą. W środowisku sportowym młody pięściarz był znany nie tylko z talentu, ale też z empatii i dojrzałości wykraczającej poza jego wiek.

Europa w żałobie. Śledztwo i pamięć o ofiarach tragedii

Pożar w Crans-Montana stał się jedną z najtragiczniejszych katastrof ostatnich lat na kontynencie. Lokalne i federalne służby prowadzą szeroko zakrojone śledztwo, mające ustalić przyczyny wybuchu ognia oraz sprawdzić, czy klub spełniał wszystkie normy bezpieczeństwa. Analizowane są m.in. systemy przeciwpożarowe, drogi ewakuacyjne oraz liczba osób przebywających w lokalu.

Rodziny ofiar oraz osoby, które przeżyły tragedię, otrzymują wsparcie psychologiczne. W wielu miastach Szwajcarii odbywają się symboliczne uroczystości i chwile ciszy poświęcone zmarłym. Szczególne miejsce w tych wspomnieniach zajmuje historia Benjamina Johnsona – młodego człowieka, którego ostatnia decyzja stała się symbolem bezinteresownej odwagi.

Jego czyn przypomina, że nawet w obliczu skrajnego zagrożenia człowiek potrafi wznieść się ponad instynkt samozachowawczy. Pamięć o Benjaminie oraz pozostałych ofiarach noworocznej tragedii pozostanie żywa jako bolesne, ale i poruszające świadectwo ludzkiego heroizmu.

Młody sportowiec oddał życie, ratując przyjaciółkę. Ujawniono kolejną ofiarę pożaru w SzwajcariiZnicz, fot. KAPiF
Przeczytaj źródło