Mickey Rourke krytykuje założoną dla niego zbiórkę pieniędzy. "To żenujące"

6 dni temu 15

Mickey Rourke znalazł się w centrum medialnej burzy po tym, jak w sieci pojawiła się zbiórka mająca na celu zebranie 100 tys. dol. na pokrycie jego zaległego czynszu. Aktor stanowczo odciął się od akcji i podkreślił, że nie miał z nią nic wspólnego. W opublikowanym nagraniu wyjaśnił, że nie poprosi fanów o pieniądze i zamierza rozwiązać sprawę z pomocą prawnika.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Dlaczego Mickey Rourke krytykuje zbiórkę pieniędzy?

Ile pieniędzy zebrano na zbiórce dla Rourke'a?

Kto zorganizował zbiórkę pieniędzy dla Mickey'a Rourke'a?

Jakie są zaległości czynszowe Mickey'a Rourke'a?

Mickey Rourke zalega z czynszem. Nie chce zbiórki pieniędzy

Mickey Rourke zareagował na popularną zbiórkę, która miała pomóc mu uniknąć eksmisji z powodu zaległości czynszowych sięgających ok. 60 tys. dol. W swoim oświadczeniu na Instagramie aktor zaznaczył, że nie był świadomy istnienia kampanii i nie wyraził zgody na jej uruchomienie. W ciągu kilku godzin od startu akcji na GoFundMe suma wpłat zbliżyła się do 95 tys. dol.

Byłem zdezorientowany i sfrustrowany tym, jak to powstało. Nie wiedziałem o tym wcześniej

— powiedział na nagraniu, apelując, by nie wpłacać pieniędzy.

Według opisu zbiórki za jej organizację odpowiadała Liya-Joelle Jones, przedstawiana jako asystentka menedżerki Rourke’a, Kimberly Hines. W treści kampanii podano, że całość odbywa się za zgodą aktora, jednak Rourke publicznie zakwestionował tę wersję wydarzeń. W nagraniu przyznał, że był zaskoczony i zirytowany całą sytuacją, a także zadeklarował, że nie zamierza zwracać się do nieznajomych o wsparcie finansowe. Aktor wyjaśnił, że nie wiedział o zbiórce wcześniej i poprosił, by nie przekazywać żadnych pieniędzy.

Tłem całej sprawy jest spór lokatorski dotyczący domu w dzielnicy Beverly Grove w Los Angeles. Z dokumentów wynika, że w momencie doręczenia zawiadomienia o eksmisji Rourke miał zaległości w wysokości 59,1 tys. dol. Miesięczny czynsz początkowo wynosił 5,2 tys. dol., by później wzrosnąć do 7 tys. dol. Właściciel nieruchomości domaga się również pokrycia kosztów prawnych oraz rozwiązania umowy najmu.

Rourke przyznał, że po problemach finansowych związanych z nieruchomością zdecydował się pożyczyć pieniądze od bliskiego przyjaciela. Podkreślił jednak, że dla niego istnieje wyraźna różnica między prywatną pomocą a publicznym crowdfundingiem.

Nigdy nie poproszę obcych, fanów czy kogokolwiek o ani centa. To nie mój styl

— zapewnił.

W swoim wystąpieniu aktor nie szczędził słów krytyki pod adresem pomysłodawców zbiórki. "To upokarzające i żenujące" — powiedział. Zaapelował także do darczyńców, by odzyskali swoje pieniądze.

Nagranie stało się także okazją do osobistych refleksji Rourke’a na temat błędów popełnionych w trakcie kariery oraz wieloletniej terapii. Aktor podkreślił, że nie utożsamia się już z dawnym wizerunkiem i chce wrócić do pracy. W ostatnich latach pojawiał się w nowych produkcjach filmowych, a część z nich trafiła do widzów w 2025 r.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Wiadomościach Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTube oraz TikToku.

Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc e-maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.

Przeczytaj źródło