Tomasz K. usłyszał wyrok 26 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna - jak ustalili śledczy - miał zamordować żonę, po czym upozorować wypadek kobiety na przejeździe kolejowym w miejscowości Mezowo.
Fot. Robert Robaszewski / Agencja Wyborcza.pl
Miał zamordować żonę i upozorować wypadek na przejeździe. Jest wyrok
W poniedziałek (8 grudnia) Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał Tomasza K. za winnego zabójstwa żony i skazał go za to na 25 lat więzienia. Mężczyzna odpowiadał również za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym oraz zniszczenie mienia. Łącznie Tomasz K. usłyszał wyrok 26 lat pozbawienia wolności. Tomasz K. musi też zapłacić zadośćuczynienie w wysokości 150 tys. złotych, wpłacić 100 tys. złotych na rzecz pokrzywdzonych, a także 11 tys. złotych na rzecz Polskich Kolei Państwowych. Wyrok jest nieprawomocny - podaje TVN24 za PAP.
Pociąg uderzył w samochód. Wcześniej doszło do morderstwa
Na początku 2024 roku na przejeździe kolejowym w miejscowości Mezowo (powiat kartuski, województwo pomorskie) doszło do wypadku. Pociąg zderzył się tam z samochodem osobowym. W środku pojazdu znajdowała się kobieta niewykazująca czynności życiowych. Prokuratura przekazała jednak, że "ofiara nie zginęła w wyniku obrażeń spowodowanych wypadkiem komunikacyjnym, lecz na skutek obrażeń głowy zadanych ręką i tępym narzędziem". Śledczy ustalili, że do zabójstwa kobiety miało dojść 10 stycznia 2024 roku w salonie kosmetycznym, który prowadziła 31-latka. Poinformowali, że jej mąż poczekał, aż zostanie sama, a następnie zamordował żonę i ukrył jej ciało w bagażniku. Później Tomasz K. miał przewieźć zwłoki i pozostawić je na torowisku, w samochodzie, w który uderzył pociąg.
Zobacz wideo Zatrzymano podejrzanych w sprawie zabójstwa. Ciało umieścili w walizce
Czytaj także: Ojciec ks. Olszewskiego z zarzutami. Grozi mu do 20 lat więzienia.
Źródła: TVN24/PAP, Gazeta.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!



English (US) ·
Polish (PL) ·