MEN poinformowało o złożeniu do prokuratury zawiadomienia ws. Przemysława Czarnka. Chodzi o program, który był firmowany przez byłego ministra edukacji i nauki. Jedna z organizacji dostała dotację na nieruchomość, którą teraz próbuje sprzedać po trzykrotnie wyższej cenie.
Lokalna Organizacja Turystyczna „Inte-gra” otrzymała prawie milion złotych na „zakup nieruchomości i wyposażenia” z programu „Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty”. Działo się to, kiedy szefem MEN był Przemysław Czarnek. We wniosku o dofinansowanie wskazano dom z działką niedaleko Jeziora Zegrzyńskiego – w miejscowości Jadwisin. 250-metrowy dworek został opisany jako „obiekt o znaczeniu historycznym”.
Warunkiem udziału w konkursie było m.in., że prowadzenie „działalności o charakterze niekomercyjnym”, tymczasem w prawie stuletnim dworku od jakiegoś czasu jest tzw. escape room. Eksperci po zakupie ostrzegali, że może dość do nadużyć i sprzedaży działki z zyskiem. W listopadzie 2025 r. nieruchomość została wystawiona na sprzedaż, za ponad trzykrotnie wyższą kwotę. Dziennikarze TVN24 umówili się na rozmowę pod przykrywką.
MEN chce zwrotu pieniędzy
Od agenta nieruchomości usłyszeli, że po zmianie władzy nowe kierownictwo MEN zawnioskowało o zwrot pieniędzy. Według reporterów „w całym domu nie ma śladu po pomieszczeniach, które nadawałyby się do stałego zamieszkania”. „Inte-gra” nie odpowiedziała też, czy w zajęcia w escape roomach mają charakter niekomercyjny. Zabawę można bowiem wykupić za cenę od 190 do 300 zł.
Organizacja milczała także ws. prowadzenia jakichkolwiek zajęć pro bono. Obecne władze MEN mają m.in. zastrzeżenia ws. kupna tzw. holoboca. To specjalistyczne urządzenie, które służy do prezentowania trójwymiarowych wizualizacji. Jest używane m.in. w muzeach, projektach edukacyjnych czy podczas pokazów multimedialnych. Zostało zakupione w jednej z firm, której udziałowcami i członkami zarządu były osoby zasiadające w zarządzie „Inte-gry”.
Śledztwo prokuratury ws. „Inte-gry”
Mogło to być konfliktem interesów, ale szef „Inte-gry” zapewnia, że nie było to zakazane. Robert Sypek przekonywał, że cena spowodowana jest środkami, jakie przeznaczono na remont obiektu, ale po poproszeniu o przedstawienie dowodów kontakt się urwał. Śledztwo ws. „Inte-gry” prowadzi prokuratura. Czarnek po publikacji artykułu zabrał głos w mediach społecznościowych.
„Każda nieruchomość z tego programu nie może być sprzedawana, ani nawet wynajmowana przez 15 lat. W tym czasie zgodnie z umową musi być wykorzystywana wyłącznie na cele edukacyjne. Zatem próba sprzedaży jest nielegalna” – zaczął poseł PiS. Zaznaczył, że obiekt jest zabezpieczony hipoteką na rzecz Skarbu Państwa i obecne kierownictwo MEN może działać. „Żaden program w Polsce, nawet unijny, nigdy nie był tak zabezpieczony. Wystarczy uruchomić procedury prawa cywilnego” – dodał.
Zawiadomienie do prokuratury na Przemysława Czarnka
Ministerstwo Edukacji Narodowej podkreśliło z kolei, że odrzuciło sprawozdanie organizacji „Inte-Gra”. Stwierdzono m.in., że „kontrola wykazała liczne nieprawidłowości, w tym spóźnione złożenie sprawozdań”. Władze resortu poinformowały, że drugie z zawiadomień skierowano wobec Czarnka i czterem funkcjonariuszom publicznym w zakresie sposobu prowadzenia programu, realizacji działań i podstaw udzielania dotacji.
Zaznaczono, że kolejne zawiadomienie złożono po uzyskaniu informacji o zamiarze sprzedaży nieruchomości. Ministerstwo zaznaczyło, że „podejmuje wszelkie działania prawne mające na celu odzyskanie publicznych środków”. Zarzucono byłemu szefowi MEiN, że tak skonstruował warunki i przepisy programu, że szybki zwrot przyznanych dotacji jest utrudniony. Dodatkowo odzyskiwanie środków wymaga czasu i uruchomienia szeregu procesów formalno-prawnych.
Czytaj też:
Czarnek nawiązał prześmiewczo do filmu Tuska. „Zaraz będzie po żurku”Czytaj też:
Czarnek może zostać premierem? „Nawet politycy koalicji rządzącej mówią, że potrafi być sympatyczny”
Źródło: WPROST.pl / TVN24



English (US) ·
Polish (PL) ·