Media: Prokurator pił wódkę z policjantem w budynku komendy. Potem miał spowodować kolizję

1 miesiąc temu 14

Śledczy ustalili, że prokurator Dariusz K. spowodował kolizję, gdy prowadził pojazd pod wpływem alkoholu. Dziennikarze programu "Państwo w Państwie" poinformowali, że wcześniej mężczyzna miał w budynku Komendy Powiatowej Policji w Kole pić wódkę z funkcjonariuszem Zbigniewem B.

Akta sprawy (zdjęcie ilustracyjne) Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Media: Prokurator pił wódkę z policjantem

Prokurator Dariusz K. z Prokuratury Rejonowej w Kole usłyszał zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości i nakłaniania policjantów do przekroczenia uprawnień oraz utrudniania postępowania karnego. Z ustaleń śledczych wynika, że 11 grudnia prokurator znajdujący się pod wpływem alkoholu doprowadził do kolizji na drodze krajowej nr 92 w pobliżu miejscowości Grzegorzew (woj. wielkopolskie). Do zdarzenia doszło około godz. 16:30. Dziennikarze emitowanego w Polsat News programu "Państwo w Państwie" ustalili z kolei, że trzy godziny wcześniej Dariusz K. pojawił się w budynku Komendy Powiatowej Policji w Kole. Prokurator miał tam pić wódkę ze swoim kolegą Zbigniewem B., naczelnikiem wydziału dochodzeniowo-śledczego.

"Pili w godzinach pracy komendanta"

Informatorzy przekazali, że policjant i prokurator pili alkohol w gabinecie naczelnika, a po trwającym ponad dwie godziny spotkaniu obaj wsiedli do swoich samochodów i odjechali. - Pili w godzinach pracy komendanta, sporo osób to widziało, czy widział również sam komendant, Jacek Brzęcki, tego nie wiem - powiedział jeden z rozmówców dziennikarzy. Nietrzeźwych mężczyzn miały też uchwycić kamery monitoringu.

Zobacz wideo 13-latek uciekał audi przed ostrowieckimi policjantami

Prokuratora zatrzymali policjanci z Koła

Po kolizji Dariusz K. został zatrzymany przez funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Kole. - Kiedy kolscy policjanci dostali informacje o kolizji z udziałem prokuratora, na miejsce pojechali niemal wszyscy naczelnicy i kierownicy, którzy tego dnia mieli służbę. Nie pojechał tylko Zbigniew B., z wiadomych powodów - przekazał informator z policji w Kole. Rzecznik KWP w Poznaniu Andrzej Borowiak potwierdził w odpowiedzi przesłanej dziennikarzom, że według informacji posiadanych przez funkcjonariuszy kilka godzin przed kolizją prokurator był gościem w jednostce policyjnej. "Na obecnym etapie nie mamy żadnego potwierdzenia oraz dowodu na to, że w pomieszczeniach KPP Koło miało dojść do spożywania alkoholu. Biorąc pod uwagę jednak charakter sprawy oraz towarzyszące jej okoliczności, Komendant Wojewódzki Policji w Poznaniu polecił, żeby sprawa została dokładnie zbadana. Wszczynamy w tej sprawie postępowanie wyjaśniające" - poinformował Borowiak.

Kolizja z udziałem prokuratora

Według świadków zdarzenia na drodze krajowej nr 92 samochód prokuratora uderzył w stojący przed nim pojazd, który zatrzymał się w związku z wprowadzonym ruchem wahadłowym. W pojeździe znajdowała się czteroosobowa rodzina, w tym dwójka dzieci. "Samochód Dariusza K. próbował wyminąć uderzony pojazd i odjechać pasem awaryjnym, jednak został powstrzymany przez osobę kierującą ruchem. W wyniku zdarzenia oba samochody osobowe uległy uszkodzeniu" - przekazała Prokuratura Krajowa. Świadkowie zeznali też, że Dariusz K. "wyglądał i zachowywał się w sposób jednoznacznie wskazujący na stan nietrzeźwości (bełkotliwa mowa, chaotyczne ruchy, chwiejny chód, nadpobudliwość)". W samochodzie mężczyzny znaleziono pustą butelkę wódki. Dariusz K. miał ponadto utrudniać przeprowadzenie badania alkomatem. Ostatecznie przewieziono go do szpitala w Kole, aby pobrać krew do badań na obecność alkoholu w organizmie. Wykazano, że mężczyzna miał kolejno 2,10, 2,09 oraz 2,05 promila alkoholu we krwi.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło