Media: Nauczyciel miał wyzywać uczniów z Ukrainy. Zostali dotkliwie pobici

1 miesiąc temu 17

W jednej ze szkół w Słupsku nauczyciel miał wyzywać ukraińskich uczniów od "swołoczy" i grozić, że nie zaliczy im przedmiotu z powodu narodowości - donosi Onet. Problem eskalował także poza salą lekcyjną - uczniowie z Ukrainy mieli zostać pobici pod szkołą przez starszych kolegów i doznać poważnych obrażeń.

Szkoła. Zdjęcie ilustracyjne Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Media: Nauczyciel wyzywał ukraińskich uczniów

Onet opisał sprawę jednej ze szkół w Słupsku (woj. pomorskie), w której nauczyciel miał wyzywać uczniów z Ukrainy od "swołoczy" i mówić, że "nie zaliczy im przedmiotu, bo są Ukraińcami". Prawnik Dawid Dehnert, do którego zgłosił się rodzic jednego z uczniów, przekazał, że wypowiedzi nauczyciela utrwalone zostały na nagraniach. - Ten nauczyciel bardzo niechętnie pochodzi do uczniów narodowości ukraińskiej. Powinny zostać wyciągnięte wobec niego konsekwencje dyscyplinarne. Taka osoba nie powinna uczyć w momencie, gdy przejawia takie skłonności - podkreślił rozmówca portalu.

"Jeden go trzymał, drugi bił"

Problem pogłębił się jednak także poza salą lekcyjną. Ukraińscy uczniowie mieli zostać pobici pod szkołą przez starszych uczniów. Jeden z napastników miał wyzywać poszkodowanego i bić go pięściami w twarz, inny uderzyć w tył głowy kolejnego chłopca. Obie ofiary miały doznać poważnych obrażeń, w tym złamanego obojczyka i podejrzenia wstrząśnienia mózgu. Początkowo zgłoszenie rodziców na policję spotkało się z opieszałą reakcją, jednak następnego dnia funkcjonariusze przyjęli zawiadomienie i zabezpieczyli monitoring oraz dokumentację medyczną. - Mocno pobili jednego chłopaka. Jeden go trzymał, drugi bił. Chłopak miał rozbity nos, był we krwi. Bicie skończyło się dopiero, jak jedna kobieta zaczęła krzyczeć, że dzwoni na policję - powiedział Onetowi jeden z rodziców.

Zobacz wideo Edukacja zdrowotna miała być kontrowersyjna, a nie jest

Z kolei Dehnert w piśmie skierowanym do szkoły miał napisać: "Jeden z napastników najpierw splunął w twarz jednemu z ukraińskich chłopców, mówiąc: 'Na front, k***o ukraińska' i zaczął bić go pięściami w twarz. Drugi napastnik dołączył i wspólnie pobili 16-letniego chłopca. Kolejny z uczniów pochodzenia ukraińskiego otrzymał cios w tył głowy, nie widząc nawet, kto go uderzy". Policja zapewnia, że pracuje nad wyjaśnieniem sprawy. Mieli zabezpieczyć monitoring, dokumentację medyczną i przesłuchać świadków.

Uczeń planował strzelaninę w szkole

Ostatnio informowaliśmy także o innym, niepokojącym incydencie. Jeden z uczniów miał planować strzelaninę w szkole podstawowej. Taką informację otrzymała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak się okazało, 14-letni Maciej miał w zeszycie listę dziesięciu osób do "eksterminacji". 

***

Jesteś świadkiem przemocy lub masz podejrzenia, że komuś dzieje się krzywda?

Osoby, które mieszkają w sąsiedztwie osób, które podejrzewają o stosowanie przemocy, powinny pomóc potencjalnym ofiarom na kilka sposobów. Warto reagować zwłaszcza wtedy, gdy: słyszysz awantury, krzyki, płacz lub nietypowe hałasy. Świadkowie przemocy mogą porozmawiać z osobą krzywdzoną i zaoferować jej pomoc lub bezpośrednio zgłosić swoje podejrzenia na policję, do Ośrodka Pomocy Społecznej lub na "Niebieską Linię", dzwoniąc pod numer 800 12 00 02. Warto pamiętać, że osoba krzywdzona często kryje sprawcę ze wstydu lub strachu - to jednak nie powinno zniechęcać do działania.

"Namawiamy do przyjrzenia się takim sytuacjom i udzielenia pomocy w celu przerwania przemocy. Weźmiesz wtedy udział w bardzo ważnym etapie przeciwdziałania przemocy - w interwencji. Twoja interwencja może zapoczątkować proces wychodzenia z przemocy osoby pokrzywdzonej, ale przede wszystkim może pomóc zapewnić jej bezpieczeństwo" - apeluje "Niebieska Linia".

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło