Eksperci zaapelowali do pierwszej damy, by poparła ustawę, która – według nich – pomoże zatroszczyć się o bezpieczeństwo polskich dzieci w internecie. Dzisiaj została ona zawetowana przez prezydenta. Marta Nawrocka odpowiedziała Fundacji Panoptykon w specjalnym liście.
5 stycznia (w poniedziałek) na witrynie Panoptykonu pojawił się apel skierowany do małżonki prezydenta Karola Nawrockiego, pod którym podpisało się 132 ekspertek i ekspertów z dziedzin takich jak nowe technologie, prawa człowieka czy zdrowie publiczne. Zwrócili się oni do pierwszej damy, by poparła ustawę wdrażającą w Polsce DSA (Digital Services Act – „akt o usługach cyfrowych”). Leżała ona już na biurku głowy państwa i oczekiwała na jego podpis.
Nawrocki uniemożliwił jednak wejście w życie nowego prawa. W uzasadnieniu, z którym zapoznać można się na stronie prezydenckiej kancelarii, wskazał, że w założeniu ustawa „miała chronić obywateli, w szczególności dzieci”, jednak „po raz kolejny do dobrych rozwiązań doklejono przepisy, które są nie do obrony i po prostu szkodzą” – ocenił. – Chcę, aby to mocno wybrzmiało. Sytuacja, w której o tym, co wolno w internecie, decyduje urzędnik podległy rządowi, przypomina konstrukcję Ministerstwa Prawdy z książki George'a Orwella pod tytułem „Rok 1984” – zaznaczył. Zwrócił się też na koniec do rządzących, by poprawili nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zasugerował przy tym, by tym razem projekt był „uczciwy”.
Według fundacji, której prezeską jest Katarzyna Szymielewicz, a która – jak sama definiuje swoje cele – walczy o „wolność i prywatność”, wdrożenie DSA pomogłoby w „ochronie praw użytkowników i użytkowniczek w starciu z gigantami pokroju TikToka, Instagrama czy YouTube’a”. Weto, z którym ostatecznie spotkała się ustawa, zdaniem ekspertów – autorów specjalnego listu do małżonki prezydenta – narazi dzieci na „dalszy niekontrolowany kontakt z niebezpiecznymi treściami, a także na uzależnienia od technologii i problemy psychiczne”. – Postanowiliśmy zaapelować do Marty Nawrockiej, która publicznie wiele razy mówiła, że negatywny wpływ mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne dzieci oraz walka z hejtem są dla niej ważne – powiedziała szefowa organizacji Panoptykon, cytowana przez Polsat News, nim opinia publiczna zapoznała się z decyzją prezydenta.
Marta Nawrocka odpowiedziała Fundacji Panoptykon. Pierwsza dama ujawniła prawdę o przykrych doświadczeniach, z którymi zmierzyć musiała się jej rodzina
W specjalnej odpowiedzi pierwsza dama przyznała, że zgadza się, iż „zjawiska takie jak hejt, przemoc słowna, treści szkodliwe czy mechanizmy uzależniające obecne w mediach społecznościowych stanowią realne wyzwanie zwłaszcza dla najmłodszych i niedoświadczonych użytkowników sieci”.
Postanowiła opowiedzieć o swoich prywatnych, bardzo przykrych doświadczeniach. „Dla mnie te problemy nie mają charakteru abstrakcyjnego. Moja rodzina wielokrotnie mierzyła się z agresją i hejtem w mediach i Internecie – dotyczyło to zarówno mnie jak i mojego męża w czasie kampanii wyborczej, a także po jej zakończeniu” – pisze Nawrocka w liście, do którego jako pierwsza dotarła stacja PS. W związku z tym od samego początku, gdy objęła funkcję pierwszej damy, działa na rzecz „przeciwdziałania hejtowi, wzmacniania odporności społecznej oraz promowania odpowiedzialnego korzystania z nowych technologii”. Nawrocka wskazała, że wsparcie dla osób, które dotknięte są przemocą słowną czy borykają się z wykluczeniem, to dla niej bardzo ważny obszar, w który się angażuje.
Zdaniem żony głowy państwa bardzo ważnym elementem, który pomaga chronić dobro internautów, jest edukacja – zarówno prowadzona w warunkach domowych, przez rodziców, jak i w szkołach, przez nauczycieli. W jej opinii buduje ona „świadomość zagrożeń i umiejętność reagowania na nie”. „W tym kontekście pragnę podkreślić, że merytoryczna debata nad kształtem i skutecznością konkretnych rozwiązań prawnych powinna toczyć się w ramach właściwych procedur oraz instytucji do tego powołanych, z udziałem ekspertów, ustawodawcy a także organów odpowiedzialnych za stosowanie prawa” – wskazała.
„Tylko tak możliwe jest wypracowanie regulacji”
W końcówce specjalnego listu, będącym odpowiedzią na apel Panoptykonu, Nawrocka podkreśliła,, że rozwiązania te powinny zwiększać poczucie bezpieczeństwa użytkowników sieci, przy zachowaniu jasnych gwarancji proceduralnych – w tym prawa do niezależnej kontroli sądowej.
„Tylko tak jest możliwe wypracowanie regulacji, które będą zarówno skuteczne, jak i zgodne z obowiązującym porządkiem prawnym” – twierdzi Nawrocka.
Czytaj też:
Tusk po spotkaniu z Nawrockim. „Mówimy jednym głosem”Czytaj też:
Umowa z Mercosur. „Tusk został ograny w Brukseli”. „Konsekwencje będą fatalne”
Źródło: Polsat News / Fundacja Panoptykon





English (US) ·
Polish (PL) ·