Po przegranej walce z Pawłem "Scarfacem" Bombą na sobotniej gali Fame MMA 28 swoją karierę sportową zakończył Marcin Najman. 46-latek symbolicznie zostawił rękawice na środku oktagonu i po raz ostatni zszedł z maty. "Cesarz" opublikował na Twitterze wzruszający wpis, w którym tłumaczy swoją decyzję. Podziękował też fanom oraz promotorom, a także zapowiedział swoje kolejne kroki w życiu zawodowym.
fot. Screen: Fame MMA
"Bomba od początku ruszył mocno na Najmana i naruszył go ciosami. "Cesarz" w końcu po jednym z ciosów padł na deski, a rywal poczuł krew. Kolejne uderzenia spadały na Najmana, aż jego narożnik musiał zareagować i przerwać ten pojedynek poprzez rzucenie ręcznikiem!" - tak wczorajszą walkę na gali Fame MMA 28 opisał dziennikarz Sport.pl, Bartosz Królikowski.
Zobacz wideo "To, co Lewandowski mówi o Brzęczku, to są wstrząsające słowa"
Chwilę po zakończeniu pojedynku doszło jednak do znaczącej rzeczy. Marcin Najman zdjął rękawice, uklęknął na środku oktagonu i symbolicznie zostawił sprzęt na macie. Taki gest w sportach walki oznacza jedno - zakończenie kariery. Świeżo po walce "Cesarz" skomentował te wydarzenia tymi słowami - To jest decyzja przemyślana, a nie z dziś. Nawet, jakbym dziś wygrał, to i tak byłby koniec. Pewnych rzeczy się nie oszuka.
Dzień po walce, o godzinie 16:12, na Twitterze pojawił się wpis Marcina Najmana, w którym dalej tłumaczy powody odejścia na sportową emeryturę. "Na pierwsze swoje Mistrzostwa Polski pojechałem w listopadzie 1997 roku. Równo 28 lat temu. Stoczyłem w tym czasie ponad 60 walk. Dziś się z Wami pożegnałem. Dziękuję moim wszystkim Fanom. W ostatnich latach wsparcie, jakie od Was otrzymałem, było ogromne" - zwrócił się do kibiców.
"Większość widzów młodsza od mojej kariery"
"Gdybym dziś wygrał, to niczego by w mojej decyzji nie zmieniło. Odchodzę z klatki i ringu na własnych zasadach. Na widowni większość osób miała mniej lat, niż ja toczyłem walki. To również o czymś świadczy" - napisał Najman. Następnie zwrócił się do promotorów i organizatorów gal - "Walczyłem w prawie wszystkich organizacjach i im wszystkim również dziękuję. Natomiast walki dla High League, Clout MMA i Fame MMA były ogromnym wyróżnieniem i zaszczytem. Profesjonalizm tych trzech organizacji przebija wszystkie organizacje światowe".
Marcin Najman wspomniał również o tym, jakie kroki podejmie w dalszym życiu zawodowym. "Będziemy się pewnie widywać podczas programów. Wcielę się również w rolę komentatora". Nie jest to więc ostatni raz, gdy zobaczymy "Cesarza" w świecie sportów walki. 48-latek teraz przyglądać się wszystkiemu będzie z boku.
Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU

1 miesiąc temu
22


English (US) ·
Polish (PL) ·