Sebastian Szymański rzadko zdradza szczegóły z życia prywatnego. Jednak w 2018 roku ujawnił w jednym z wywiadów, czy jest osobą wierzącą i wypowiedział się szeroko na ten temat. Zdradził też, jaki rytuał wykonuje przed każdym spotkaniem. To dla niego ogromnie ważne.
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl
Ten sezon nie układa się po myśli Sebastiana Szymańskiego. O ile wcześniej był chwalony przez tureckie media, tak teraz spada na niego coraz większa krytyka. Powodem jest dość słaba forma. Tylko dwa gole i tyle samo asyst w 20 spotkaniach - to nie są statystyki marzeń. Wiele wskazuje na to, że zimą Polaka najpewniej czeka zmiana otoczenia. Na szczęście chętnych na jego usługi nie brakuje. Niewykluczone, że w tym czasie, dość niepewnym pod kątem przyszłości, ukojenie i spokój odnajduje w... modlitwie.
Zobacz wideo Takie były objawy nieuleczalnej choroby Marcina Bułki
Sebastian Szymański mówi otwarcie o wierze
Szymański nieraz wspominał, że jest osobą wierzącą. Na jednym ramieniu ma nawet wytatuowany różaniec. Dlaczego zdecydował się na tak nietypowy tatuaż? - Owszem, mam różaniec i mam też datę śmierci swojego taty. (...) Nie robiłem tego tatuażu, żeby się popisać. Zrobiłem to tylko i wyłącznie dla siebie. (...) Mam datę taty, która jest mocno w pamięci i wiem, że on też nade mną czuwa; jest w moim życiu bardzo ważną osobą - mówił w rozmowie z RMF24 z 2018 roku.
Powiedział wówczas również o silnej wierze i rytuale z nią związanym, na który decyduje się przed każdym meczem. - Na pewno jestem osobą wierzącą. Wiem, że Bóg czuwa nad nami i pomaga w trudnych sytuacjach. (...) Wiara na pewno pomaga. Modlę się przed każdym meczem do Góry, żeby czuwała nad nami i pomagała w trudnych momentach. Czasem można pomyśleć, że ja się modlę i nie ma reakcji. Tak nie jest. W pewnym stopniu, ale na pewno zawsze Pan Bóg pomoże - podkreślał Szymański. Jest jedną z niewielu osób ze świata sportu, która publicznie przyznaje się do wiary. Niektórzy wolą nie ujawniać prawdy, by nie wywoływać niepotrzebnych dyskusji czy komentarzy.
Zobacz też: Gigant za wszelką cenę chce u siebie Lewandowskiego. "Doszło do rozmów".
Mundial priorytetem dla każdego kadrowicza
Teraz przed Szymańskim napięty okres. Ważne, by znalazł taki klub, w którym będzie mógł regularnie grać. To o tyle istotne, że marzy o występie na mistrzostwach świata 2026. Polska jeszcze się na nie nie zakwalifikowała, ale ma spore szanse. Musi wygrać baraże. A głównie na reprezentantów, którzy regularnie pojawiają się na murawie w klubach, będzie spoglądał Jan Urban w kontekście powołań. Szymański jest jednym z "żołnierzy" selekcjonera - regularnie na niego stawia, gdy tylko jest zdrowy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

1 miesiąc temu
21


English (US) ·
Polish (PL) ·